Calvin Klein Truth Lush

29 sie 2007 | Etykiety: | 0 komentarze |


Letnia (2002), lżejsza, bardziej soczysta wersja 'Truth'. Kryje w sobie nieskazitelną czystość, blask i naturalną energię.
'Lush' to aromatyczny, promieniujący, świeży a przy tym naturalnie kobiecy zapach.

Kategoria: kwiatowo-orzeźwiająca

Nuty zapachowe: aromat młodych drzew, bergamotka, kwiat drzewa jedwabnego, świeży bambus, drzewo sandałowe, piżmo.

Polecany dla kobiet dynamicznych i energicznych a jednocześnie ciepłych i pełnych kobiecego czaru. Zapach lekki, świeży, orzeźwiający, napełniający optymizmem

Cena: woda toaletowa 50ml - ok 210 zł

Kup perfumy w dobrej cenie

Calvin Klein Obsession Night Women

21 sie 2007 | Etykiety: | 0 komentarze |






















'Obsession Night' to seksowny, wyrafinowany zapach. Nowa wersja 'Obsession' powstała z myślą o młodych, wyrafinowanych, pełnych życia kobietach.
Calvin Klein stworzył zapach dla ryzykantek, które nie boją się eksperymentów.

Nuty zapachowe: bergamotka, gorzka pomarańcza, mandarynka, białe kwiaty, dzięgiel, gardenia, róża, konwalia, jaśmin, wanilia, bób Tonka, ambra, poziewnik polny, drzewo sandałowe, drzewo kaszmirowe.

Kup perfumy w dobrej cenie

Calvin Klein Obsession Night for Men

29 maj 2007 | | 0 komentarze |
























Obsession Night to niezwykle męski i seksowny zapach. Po sukcesie pierwotnego Obsession, Calvin Klein postanowił wylansować bardziej nowoczesną wersję.
Obsession Night został stworzony dla prowokujących mężczyzn z lekka tajemniczych i romantycznych.
Kompozycję otwierają aromatyczne nuty gruszki, kardamonu i cynamonu. Korzenne nuty zapachowe łączą się ze zmysłowym czarnym zamszem.
Na koniec, wyczuwamy świeżość wetiweru i słodycz wanilii. Obsession Night jest zaproszeniem do romansu. Zapach z 2005 roku.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: nuty wodne, gruszka, kardamon
nuta serca: cynamon, czarny zamsz, gałka muszkatołowa, drzewo sandałowe
nuta bazy: paczuli, wanilia, żywica labdanum, wetiweria.

Kup perfumy w dobrej cenie

Świat perfum: Jak dobierać zapach, jak kupować, jak nosić

25 mar 2007 | Etykiety: | 0 komentarze |

Autor: Wasilenko Agata
Język oryginału: polski
Kategoria: Hobby
Gatunek: hobby
Forma: poradnik

Jak dobierać zapach, jak kupować, jak nosić
Czy perfumy mogą zwiększyć iloraz inteligencji?
Jakich perfum należy używać w pracy lub na egzaminie?
Jak kupować pachnidła?
Co o człowieku mówią jego perfumy?

Pierwszy na rynku poradnik dla amatorów perfum!

W książce Agaty Wasilenko znajdziesz wskazówki jak dobierać pachnidła i jak ich używać, żeby osiągnąć najlepsze wrażenie na innych, a także jak unikać najczęściej popełnianych błędów oraz szczegółowe opisy kilkuset perfum.

Agata Wasilenko - dziennikarka i publicystka. Pisała reportaże, felietony i wywiady. Ma na swoim koncie scenariusz filmowy i książkę o magii. W roku 2000 wydała Leksykon perfum. Rozmowy z jego czytelnikami zainspirowały ją do napisania Świata perfum. Nigdy nie mówi, jakich perfum używa, za to chętnie wspomina swoje pierwsze pachnidło Biełaja Sierień, które, kiedy była małą dziewczynką, dostała od pochodzącego z Rosji dziadka, wielkiego miłośnika perfum.

Romantyczne czasy, kiedy kreatorzy perfum w białych fartuchach i z menzurkami w ręce tworzyli perfumy pod wpływem wzruszenia losem bohaterki przedstawienia operowego, jak robił to ostatni kreator ze słynnego rodu perfumiarzy Guerlainów Jean-Paul, albo tęsknoty do syberyjskich mroźnych przestrzeni, dzięki której powstała kompozycja N° 5 Chanel, wydają się odchodzić w zapomnienie. Dzisiaj za twórców pachnideł uważają się specjaliści od marketingu, którzy w zaciszu klimatyzowanych gabinetów i drogich limuzyn usiłują przewidzieć, jaki zapach skłonni będą kupić miłośnicy perfum w nadchodzącym sezonie, i wnioski ze swoich przemyśleń precyzyjnie wprowadzają w życie.

Praca nad nowym zapachem rozpoczyna się w dziale marketingu firmy wprowadzającej perfumy na rynek. Nowocześni sprzedawcy w białych koszulach, krawatach i szarych garniturach przez kilka miesięcy zastanawiają się, czy w najbliższym czasie będzie zapotrzebowanie na zapachy zmysłowe, świeże, a może z nutami czekoladek i karmelu.

Zapisany na kilku kartkach papieru efekt ich rozmyślań trafia do laboratorium w wielkim koncernie chemicznym, gdzie kreatorzy perfum, zwani na cześć najczęściej wykorzystywanej przez nich w pracy części ciała „nosami", próbują przetłumaczyć słowa na język zapachów. Zwykle nie udaje się im to za pierwszym czy drugim razem. Sophie Grojsman, jedna z najwybitniejszych kompozytorek zapachów, wspomina, że podczas tworzenia perfum Tresor cały czas otrzymywała z centrali firmy Lancome taksy z zaleceniami wprowadzenia zmian w kompozycji zapachowej. Dopiero kiedy dostała projekt flakonu - odwróconej, ściętej piramidy, zrozumiała, jak powinien pachnieć Tresor - nie była w nim potrzebna nuta początkowa. Kolejna wersja zapachu została przyjęta i stała się światowym przebojem.

Równocześnie z komponowaniem zapachu sprzedawcy zlecają specjalistycznej firmie sporządzenie projektu flakonu. Zwykle przywiązują do niego większą wagę niż do samych perfum, gdyż ich zdaniem to właśnie opakowanie ma decydujący wpływ na spontaniczną decyzję o zakupie pachnidła. W środowisku perfumiarzy krąży opowieść o eksperymencie, w czasie którego osobom biorącym udział w badaniu zaprezentowano kilka różnych flakonów z perfumami i poproszono o wskazanie najładniejszego zapachu. Wybory były różne, zawsze jednak uczestnicy testu wskazywali na jedno z pachnideł, twierdząc, że najbardziej im się podoba. Niekiedy z własnej inicjatywy wymieniali również to, które im zdecydowanie nie odpowiadało. Tymczasem we wszystkich flakonach była ta sama kompozycja zapachowa...

Nic więc dziwnego, że specjaliści od marketingu gotowi są wydać na wyjątkowy flakon nawet cztery razy więcej niż warta jest jego zawartość. Projekty zamawia się w specjalistycznych firmach kierowanych przez wybitnych artystów, którzy, gdyby mieli więcej wolnego czasu, byliby zapewne rozchwytywanymi rzeźbiarzami. Wśród nich prym wiodą: Thierry de Baschmakoff, twórca całej serii flakonów firmy Bulgari oraz ściętego u góry stożka ze szkła i chromowanego metalu, w którym zamknięto perfumy Mauboussin, Pierre Dinand, którego dzieła można podziwiać na półkach z zapachami Calvina Kleina, czy Serge Mansau. który zaprojektował m.in. flakon Alchimie Rochasa i Hot Couture Givenchy.

Wymyślenie nazw perfum także coraz częściej zleca się specjalistom. Wyszukują oni odpowiednie słowa - najlepiej takie, które mają uniwersalne znaczenie w wielu językach, są wieloznaczne i mają atrakcyjne brzmienie. Nie jest to usługa tania, może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Pieniądze te nie są jednak stracone. Chwytliwa, znajomo brzmiąca nazwa, jak np. Angel, Intuition, Obssesion, Mania, Skin, Aquaman. lndividuel, Jeans, Absolu czy Time to Play, przyciąga uwagę i sprawia, że zapach jest częściej testowany i w efekcie kupowany. O wadze, jaką producenci przywiązują do nazwy, może świadczyć fakt, iż zastrzegają nie tylko ją samą, lecz także wyrazy o pokrewnym znaczeniu. Dior na przykład przed wylansowaniem zapachu Poison zastrzegł sobie również słowa bliskoznaczne, jak np. jad.

To od nich zależy, czy koncepcja sprzedawców przerodzi się w jedno z wielu pachnideł znikających z półek perfumerii po kilku miesiącach, czy też w pachnące dzieło sztuki, które będzie w sprzedaży przez długie lata. Zwykle posiadają oni niezwykłe zdolności - potrafią zapamiętać woń, z którą tylko raz się zetknęli, albo rozpoznają takie zapachy, których przeciętny człowiek wyczuć nie potrafi. Taki talent może objawić się w całkiem prozaicznych okolicznościach. Np. Sophie Grojsman, kompozytorka m.in. perfum Neblina (Yves Rocher), Christian Lacroix i Eternity for Woman (Calvin Klein), w dzieciństwie spędzonym w okolicach Grodna na Białorusi była w stanie precyzyjnie ocenić po zapachu jakość oferowanych na targu produktów żywnościowych. Taką zdolność można porównać tylko ze słuchem absolutnym muzyka.

Zadaniem nosa jest stworzenie receptury zapachu, czyli określenie, jakie substancje i w jakich proporcjach muszą zostać połączone, by powstała kompozycja, która później trafi do flakoników perfum. Nie jest to zadanie łatwe. Współczesny kreator zapachu ma do dyspozycji ponad 2000 substancji zapachowych o różnych właściwościach. Przeciętną kompozycję tworzy zwykle mieszanina kilkuset z nich.

Współcześni kreatorzy perfum pracują najczęściej w wielkich koncernach chemicznych, które same nie firmują pachnideł, lecz wytwarzają je na potrzeby innych. Tylko trzy słynne firmy sygnujące perfumy własną nazwą utrzymują laboratoria - Guerlain, którego działem kreacji zapachowych przez lata kierował Jean-Paul Guerlain, Chanel, gdzie głównym kompozytorem zapachów jest Jacques Polge, oraz dom mody Patou, w którym pachnidła kreuje Jean-Michel Duriez. Inne firmy, w tym Dior, Givenchy, Lancome, czy nawet polskie przedsiębiorstwa, jak Pollena Ewa czy Miraculum, korzystają z usług laboratoriów koncernów chemicznych, takich jak m.in. IFF, Firmenich, Creations Aromatiques, Jean Niel i Charabot.

Obecnie przy tworzeniu perfum coraz rzadziej wykorzystuje się surowce pochodzenia naturalnego. Sztuczne substancje są tańsze, a ich pozyskiwanie bardziej przewidywalne. Na ich jakość nie mają wpływu warunki klimatyczne, więc produkcja nie spada gwałtownie z powodu klęski nieurodzaju. Kilka lat temu wytwarzanie Angela Thierry Muglera stało się prawie nieopłacalne z powodu gwałtownego wzrostu cen paczuli. Te smakowe perfumy szybko zdobywały wówczas rynek, co paradoksalnie wcale nie czyniło producenta szczęśliwszym...

Z powodów ekologicznych w perfumiarstwie nie stosuje się już naturalnego piżma, pod ochroną znajduje się również drzewo sandałowe. Większość naturalnych substancji zapachowych pochodzi ze specjalnych plantacji. Kwiaty tuberozy uprawia się np. w Indiach i Afryce Północnej, róże w Turcji, Bułgarii i na południu Francji, a egzotyczny ylang-ylang na wyspach Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku.

Ograniczanie stosowania naturalnych surowców w produkcji perfum nie oznacza, że zrezygnowano z poszukiwania nowych atrakcyjnych zapachów roślinnych. Perfumy Gucci Envy reklamowane były jako kompozycja, w której po raz pierwszy pojawia się aromat kwiatu winorośli. W Pleasures Estee Lauder po raz pierwszy zastosowano wyciąg z różowej jagody rosnącej na wyspie Reunion, a GoodLife Davidoffa pachnie figą. Modnym zapachem stała się woń liści i pędów bambusa, którą można wyczuć w Pure Morning Marc O'Polo czy Bambou Yves Rochera. Woń orzecha kokosowego roztacza Time to Play Bruno Bananiego, a kawy L’Or domu mody Tor- rente. Najciekawszym eksperymentem z nowymi zapachami w ostatnich latach była Neblina firmy Yves Rocher. Ten znany z walki o ochronę przyrody producent wystał ekspedycję w głąb puszczy Amazońskiej, z której „wyrasta" najwyższa góra Brazylii Neblina. Podróżnicy nakładali na rośliny szklane kule podłączone do urządzeń, które wychwytywały i analizowały uwalniane cząsteczki zapachowe. Wynik badania przesyłany był drogą satelitarną do laboratorium firmy IFF w Nowym Jorku, gdzie sztucznie odtworzono zapachy, które unoszą się o różnych porach dnia wokół szczytu i stoków brazylijskiej góry.

Nie tylko jednak względy ekologiczne i ekonomiczne sprawiają, że syntetyczne substancje zapachowe stosuje się w perfumach w dużo większej ilości. Dzięki sztucznym składnikom pachnidła są mniej wrażliwe na warunki klimatyczne i wilgotność. Nie zmieniają się gwałtownie po zetknięciu z wydzielinami skóry i często pachną tak samo niezależnie od tego, czy zostały naniesione przed chwilą, czy kilka godzin wcześniej.

Stworzona przez kreatora receptura kompozycji zapachowej, która składa się zwykle z kilku kartek papieru, na których opisano, jakie substancje i w jakich proporcjach należy połączyć, aby uzyskać oczekiwany zapach, trafia do fabryki, gdzie poszczególne składniki miesza się ze sobą. Następnie dodaje się do nich alkohol i schładza, aż wytrąci się osad. Gotowy produkt poddaje się procesowi leżakowania przez kilka miesięcy, żeby znikła woń alkoholu. Potem pozostaje już tylko rozlać perfumy do flakonów i przekazać do dystrybucji.

Niewątpliwie dopełnieniem procesu kreacji perfum jest kampania promocyjna. Można zaryzykować twierdzenie, że w obecnej agresywnej polityce marketingowej producentów perfum ma ona podstawowe znaczenie i decyduje o zwrocie poniesionych nakładów. Dość powiedzieć, że po zniknięciu zdjęć i spotów reklamowych z mediów w ciągu kilku miesięcy sprzedaż pachnidła zwykle maleje nawet o 80 procent. Tylko nielicznym perfumom udaje się zachować przyzwoity udział w rynku w kolejnym sezonie. Przechodzą wówczas do historii jako zapachy klasyczne i ponadczasowe.

Nic więc dziwnego, że firmy perfumiarskie starają się, by ich reklamy zostały dostrzeżone. Coraz częściej do promowania perfum zatrudniane są gwiazdy z pierwszych stron gazet, co często gwarantuje sukces. Kiedy Liz Hurley powiedziała, że zakochała się w nowym zapachu firmy Estee Lauder, przed perfumeriami ustawiły się kolejki. Sukces pachnidłom innej amerykańskiej firmy - Elizabeth Arden ma zapewnić opromieniona sławą po otrzymaniu Oskara za rolę w filmie „Chicago" Katherina Zetha-Jones. Kate Moss udanie reklamowała perfumy Coco Medemoiselle Chanel, a nowe zapachy tej firmy będzie zapewne promować Nicole Kidman, która podpisała ze słynnym domem mody kontrakt wart 8 milionów dolarów. Urna Thurman, której taniec z Johnem Travoltą w filmie „Pulp Fiction" przeszedł do historii kina, była „twarzą" zapachu Miracie Lancóme. Liv Tyler, która zyskała miliony wielbicieli dzięki filmowi „Władca Pierścieni" stała się uosobieniem zapachu Very Irresistible Givenchy, a Penelope Cruz reklamowała Glamourous Raipha Laurena. Coraz częściej gwiazdy firmują perfumy nie tylko twarzą, lecz także własnym nazwiskiem. Gabriela Sabatini, okrzyknięta niegdyś najpiękniejszą tenisistką świata, ma już na swoim koncie kilkanaście zapachów.

Kup perfumy w dobrej cenie

Calvin Klein Euphoria

23 mar 2007 | Etykiety: , | 0 komentarze |



Kup perfumy w dobrej cenie

Calvin Klein Obsession Men

22 mar 2007 | Etykiety: | 0 komentarze |

Prowokujący i niepokojący zapach dla mężczyzn pełnych życia. Dynamiczny i tajemniczy, bardzo męski
i oszałamiający. Mieszanka przypraw (goździk korzenny, gałka muszkatołowa) i egzotycznych roślin (ambra, lawenda, mirra).
Jeden z najciekawszych męskich zapachów.
Powstał w 1986 roku

Kup perfumy w dobrej cenie

David Hasselhoff produkuje perfumy

12 paź 2006 | Etykiety: , | 0 komentarze |

David Hasselhoff już wkrótce da się poznać jako producent perfum.
Amerykański aktor nie zamierza poprzestać na karierze aktorskiej i muzycznej. Niedawno dołączył do producentów odzieży, dzięki czemu na ulicach pojawiły się osoby w podkoszulkach z napisem "Don't Hassle The Hoff". Artysta znany ze "Słonecznego patrolu" wypuścił także serię ubrań "Malibu Dave" przeznaczoną dla zwolenników surfingu. Teraz zamierza wkroczyć także zawojować rynek perfum. Męskich i damskich.
- Ten produkt to kolejny etap rozwoju mojej osobowości - mówi David Hasselhoff. - Nie wyobrażam siebie lepszego rozpoczęcia dnia. Perfumujesz się mną i możesz ruszać na podbój świata.
źródło: Wenn

Kup perfumy w dobrej cenie

Perfumy starsze od piramid

2 paź 2006 | Etykiety: | 0 komentarze |

Wysokiej jakości kosmetyki wytwarzano w Egipcie zanim powstały tam piramidy. Starożytni specjaliści produkowali cienie do powiek, makeupy i pachnidła tak wysokiej jakości, że nawet dziś można odtworzyć ich barwę i woń.
Nie wiadomo kiedy powstały najdawniejsze perfumy. Najstarsze znane pachnidła pochodzą z królewskiego grobu z Abydos. Odkryte tam staroegipskie perfumy z 3000 r. p.n.e. sporządzone były na bazie tłuszczu zwierzęcego i żywicy. Eksperci jednego z koncernów kosmetycznych wspólnie z archeologami odtworzyli zapach tych pradawnych perfum. Posłużyła do tego analiza chemiczna zachowanych resztek oraz nieliczne egipskie przepisy, odczytane z papirusów. Ustalono, że przewodnią nutą egipskich wonności był zapach cynamonu, cytryny i żywicy.

Na równie sensacyjne znalezisko natrafili włoscy archeolodzy prowadzący wykopaliska w północno-zachodniej części Cypru. Odkryli oni resztki perfum sprzed 4 tys. lat.

Na stanowisku Pyrgos-Mavroraki, ok. 90 km na południowy-zachód od Nikozji, badacze odnaleźli w ruinach budowli fragmenty ceramicznych naczyń, które zawierały śladowe ilości substancji zapachowych. Miejsce to jeszcze w epoce antycznej zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi. Badacze stwierdzili, że zabudowania były fabryką perfum. Znaleziono tam wielkie 500-litrowe gliniane naczynia na składniki, a także kilkanaście naczyń zawierających substancje zapachowe.

- Ustaliliśmy, że cypryjskie substancje do wyrobu perfum liczą ok. 4 tys. lat. Bez wątpienia stanowisko to jest jednym z najstarszych ośrodków wyrobu perfum na świecie – twierdzi dr Maria Rosario Belgiorno, włoska archeolog prowadząca prace wykopaliskowe w Pyrgos-Mavroraki.

Zdaniem specjalistów, w Pyrgos-Mavroraki produkowano co najmniej 10 różnych mieszanin, w których przeważały zapachy piżma, drzewa laurowego, mirtu, anyżu i zywicy sosnowej. Odtworzono jedne z perfum ustalając, że na Cyprze modna kobieta pachniała piżmem z dodatkiem delikatnej nuty żywicy i cynamonu. Trwałość woni tych kosmetyków dorównywała najlepszym współczesnym markowym wyrobom.

Starożytni Egipcjanie przez tysiąclecia słynęli z wyrobu doskonałych pudrów, cieni i balsamów. Badania międzynarodowej grupy naukowców dowiodły, że za starożytną biegłością w wytwarzaniu kosmetyków stała rzetelna wiedza z zakresu chemii i fizyki. Dr Tamas Ungar wraz z zespołem badaczy z uniwersytetu w Budapeszcie oraz z muzeów francuskich poddał analizie 39 próbek egipskich pudrów, których kolekcja znajduje się w paryskim Luwrze. Badania zostały wykonane na zlecenie jednego z francuskich koncernów kosmetycznych. Ustalono, że wszystkie pudry epoki piramid zostały wykonane na bazie związków ołowiu. Sole ołowiu występują powszechnie w przyrodzie w postaci miękkich minerałów o budowie krystalicznej. Do związków najczęściej wykorzystywanych przez Egipcjan należał galenit, siarczek ołowiu o szarym kolorze i biały węglan ołowiu - cerusyt.

Do badania starożytnych kosmetyków wykorzystano analizę dyfrakcji promieni X – część badań wykonano w European Synchrotron Radiation Facility (ESFR) w Grenoble, supernowoczesnym ośrodku badawczym dysponującym silnym źródłem promieniowania rentgenowskiego i najwyższej jakości aparaturą pomiarową. Badania wykazały, że staroegipscy producenci kosmetyków poddawali naturalne substancje skomplikowanej obróbce – galenit i cerusyt miażdżono, przesiewano, po czym prażono.

Naukowcy odkryli, że głównym składnikiem pudrów matowych, najczęściej czarnych i ciemnografitowych, były małe kryształy o średnicy od 130 do 240 nanometrów. Z kolei jasne pudry, które do dziś zachowały swój blask, zawdzięczają swe ponadczasowe lśnienie temu, że tworzą je większe kryształki o średnicy 400-550 nanometrów. Egipcjanie opanowali też technologię prażenia siarczku ołowiu, który w trakcie kolejnych faz utleniania zmienia kolor z szarego w żółty, a następnie niebieski. W ten sposób wytwarzano barwniki cieni do powiek.

Perfumy, pudry, cienie do oczu - jakie to ma znaczenie dla nauki, dla ludzkości? - Ozdabianie ciała jest przejawem myślenia symbolicznego. To zaś jest jednym z najważniejszych elementów naszych współczesnych zachowań, współczesnej kultury ludzkiej - zapewnia dr Marian Vanhaeren z University College London. Ze zdaniem dr Vanhaeren należy się liczyć. Jest ekspertem zespołu, który w czerwcu 2006 r. odkrył najstarszą na świecie biżuterię: liczące 100 tys. lat paciorki z muszli znalezione w Algierii i Izraelu.

źródło:

Kup perfumy w dobrej cenie

Zapachy C-THRU

18 lip 2006 | Etykiety: | 0 komentarze |

Dla kobiet tak samo jak wygląd ważny jest zapach. Każda z nas na pewno znajdzie coś dla siebie w ofercie zapachowej, którą przygotowała dla nas marka C-THRU. Do wyboru mamy sześć wyjątkowych zapachów:

C-THRU Black Diamond - na specjalne wieczory.
Orientalny I intrygujący zapach oparty na bursztynie, paczuli i drzewie sandałowym. Jest to słodki i zmysłowy zapach dla odważnych i pewnych siebie kobiet.

C-THRU Amethyst – energia zamknięta we fioletowym flakonie. Jest to zapach dla wiecznych optymistek, które potrafią cieszyć się z każdego dnia. Ten niezwykły zapach powstał z połączenia świeżych owoców z piżmem oraz wanilią. Idealny na każdy dzień.

C-THRU Aqua Marine - chłodny i orzeźwiający.
Połączenie nut zapachowych gruszki, brzoskwini, róży, białej peonii, bergamotki, paczuli, drzewa sandałowego i bursztynu na pewno poprawi nam humor. Jest to zapach stworzony dla kobiet pełnych życia i spragnionych wrażeń.

C-THRU Ruby - o ciepłej, zmysłowej nucie.
Jest to niepowtarzalny zapach skomponowany ze świeżych owoców mandarynki i grejpfruta z dodatkiem róży, jaśminu, fiołka oraz drzewa sandałowego i zmysłowej wanilii. Jest to uwodzicielski zapach idealny na romantyczne wieczory.

C-THRU Emerald – odświeżający i relaksujący zapach doskonały na codzień. Jest on stworzony specjalnie dla kobiet pełnych energii, spontanicznych i ceniących sobie wygodę. Można tu znaleźć nuty zapachowe jeżyny, czarnej porzeczki, lilii wodnej a także drzewa cedrowego, fiołka, róży, piżma i drzewa sandałowego.

C-THRU Topaz - słodki i owocowy.
Zapach ten łączy w sobie nuty zapachowe pomarańczy, włoskiej mandarynki, bursztynu, drzewa sandałowego, piżma, goździka i gardenii.
Zapach idealny na wieczór. Stworzony z myślą o silnych i pewnych siebie kobietach. Zapach łączy w sobie nuty zapachowe włoskiej mandarynki i pomarańczy, gardenii, piżma, drzewa sandałowego oraz bursztynu.

Wszystkie zapachy dostępne są w trzech kategoriach produktowych: dezodorantu perfumowanego w sprayu 100ml, wody toaletowej 75ml i wody toaletowej 30ml.


Perfumy dźwignią internetowego handlu

11 lip 2006 | Etykiety: , | 0 komentarze |


Kosmetyki będą jedną z lokomotyw handlu internetowego - prognozują analitycy. Trzeba je jednak kupować ostrożnie, bo łatwo o podróbkę
- Główną zaletą kupowania kosmetyków w internecie jest cena - mówi Monika, 30-letnia scenarzystka filmowa z Warszawy. Perfumy, które w sklepie kosztują 150 zł, w sieci kupuję o 30-40 zł taniej. - Można tam też po rozsądnej cenie znaleźć kosmetyki, które normalnie są trudno osiągalne albo bardzo drogie, np. specjalne szampony fryzjerskie - dodaje.

Światowy boom na kupowanie kosmetyków przez internet dopiero się zaczyna - uważają analitycy amerykańskiej firmy badawczej Forrester Research. Według jej niedawnego raportu w tym roku wartość tego rynku na całym świecie wzrośnie o ponad 30 proc., do 800 mln dol., a w przyszłym o 40 proc., do 1,1mld. dol. (przy 20-proc. wzroście całego e-handlu). To jeszcze niewiele, jeśli porównać kosmetyki np. z oprogramowaniem i sprzętem komputerowym (sprzedaż online rzędu 16,8 mld dol.) czy częściami samochodowymi (15,9 mld dol.). Ale zdaniem analityków to właśnie kosmetyki najszybciej torują sobie drogę do klienta i są jednym z najszybciej rozwijających się segmentów e-commerce - głównie dzięki coraz liczniejszym sklepom internetowym zajmujących się ich sprzedażą. I nie chodzi tylko o klasyczne sklepy wirtualne - według raportu już ponad połowa tradycyjnych drogerii umożliwia klientom zakupy online.

W polskim internecie znajdziemy co najmniej 25-30 wirtualnych perfumerii. Jedną z najstarszych i najbardziej znanych jest Perfumeria.pl prowadzona przez kaliską spółkę Pedet. Przez blisko sześć lat działalności obsłużyła ok. 60 tys. klientów. Jak mówi jej współwłaściciel Janusz Skoneczny, pierwsze lata przynosiły spektakularny wzrost przychodów. W ciągu ostatnich dwóch lat obroty stanęły w miejscu. Ale nie znaczy to, że rynek nie rośnie. - Rozwinęła się konkurencja. Działa już kilkanaście liczących się internetowych perfumerii, a detaliczną sprzedaż online zaczynają uruchamiać nawet hurtownie. Nie stresuje nas to, bo oznacza, że klientów przybywa i jest o kogo konkurować. Ostatnio obniżyliśmy marże i sprzedaż znów ruszyła - mówi Skoneczny. Nie chce ujawnić, jakie przychody osiąga jego sklep. - Żeby mieć rację bytu w takim handlu, trzeba mieć minimum 250 tys. zł przychodów miesięcznie - mówi.

Handel kosmetykami kwitnie także na aukcjach internetowych. Na największym polskim serwisie aukcyjnym Allegro.pl kupujący mogą codziennie wybierać wśród około 40 tys. ofert w tej kategorii. Po kilka tysięcy ofert jest też na konkurencyjnych serwisach eBay.pl i Swistak.pl.

Zazwyczaj na aukcjach jest o wiele taniej niż w normalnych e-sklepach czy strefach wolnocłowych. Czasem nawet kilkakrotnie. Problem w tym, że wiele z oferowanych po niewiarygodnie niskiej cenie perfum to mniej lub bardziej fachowe fałszywki.

- Kupiłam na Allegro dwa podrobione tusze Loréal. Skusiła mnie cena - połowa tego co w sklepie. Ohydne podróbki, choć opakowanie prawie jak oryginalne - ostrzega jedna z internautek na forum portalu Gazeta.pl.

Monika z Warszawy nacięła się raz, na perfumach: - Widać było różnicę już na opakowaniu, inny korek, no i oczywiście zapach. Podróbek jest masa, trzeba na nie bardzo uważać.

Klientów jednak to nie odstrasza. W Polsce kosmetyki i perfumy już teraz należą do najpopularniejszych towarów kupowanych w internecie. Jak wynika z niedawnych badań ARC Rynek i Opinia, na liście hitów e-handlu w Polsce produkty kosmetyczno-zdrowotne znalazły się na szóstej pozycji, wyprzedzając m.in. sprzęt RTV, programy komputerowe i sprzęt fotograficzny.

Jakie kosmetyki najlepiej sprzedają się w internecie? - Przede wszystkim drogie markowe wody w dużych flakonach. Wartość średniego zamówienia u nas to ponad 200 zł, a bywają znacznie większe - mówi Janusz Skoneczny. - Na takich produktach różnica ceny między sklepem internetowym a tradycyjnym jest najbardziej widoczna.

źródło: Gazeta Wyborcza
Kup perfumy w dobrej cenie