Leighton Meester twarzą perfum Very Wang

9 sie 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Znana jako Blair Waldorf aktorka w kampanii pojawiła w kwiecistej sukience zaprojektowanej oczywiście przez Verę Wang. Zdjęcia w SoHo w Nowym Jorku wykonał Carter Smith.
Floral Rush to nowe oblicze popularnych perfum Lovestruck. Inspiracją do stworzenia zapachu tak jak w oryginalnym Lovestruck, była historia miłości Romeo i Julii ze współczesnym, wielkomiejskim akcentem!
Zapach zamknięty w bardzo oryginalnym flakonie, to m.in. nuta różowego pieprzu, kwiat moreli, passiflora, frezja i szampan. Dosyć odważne połączenie będziemy mogli ocenić po premierze perfum.

źródło: zeberka.pl

Tajemniczy zapach, który towarzyszył Marilyn Monroe w łóżku

9 lip 2012 | Etykiety: , | 0 komentarze |

"W łóżku mam na sobie tylko kilka kropli Chanel No.5" - to słynne zdanie Marilyn Monroe przeszło do historii i okazało się najlepszą rekomendacją dla kultowych perfum. Okazuje się jednak, że Monroe miała potajemny romans z innym zapachem...
W 50. rocznicę śmierci hollywoodzkiego symbolu seksu, brytyjski dom perfumeryjny Floris sięgną do swoich archiwów, aby dokonać niezwykłego odkrycia. Okazuje się, że w łóżku Monroe towarzyszył nie tylko kultowy zapach Chanel, ale i mniej znana mieszanka aromatów brytyjskiego domu perfumeryjnego, Floris Rose Geranium.
Pracownicy Floris natknęli na się na wcześniej niepublikowane zamówienie Monroe. Aktorka zażyczyła sobie sześciu flakonów z ich zapachem. Perfumy miały zostać wysyłane ze sklepu Floris w Jermyn Street w Londynie do hotelu Beverly Hills w Kalifornii, w którym przebywała Monroe.
Niestety, perfumy nie doczekały się takiego rozgłosu jak zapach francuskiego domu mody. Perfumy Floris Rose Geranium po raz pierwszy zostały zaprezentowane w 1890. Zapach łączył w sobie na tamten czas nietypową nutę geranium zmieszaną z rześką wonią cytrusów. Tradycyjnie bazą zapachu były wyraziste aromaty drzewne z nutą cedru w roli głównej.
źródło: kobieta.dziennik.pl

Węszyć każdy może

4 lip 2012 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Gdybyśmy przykładali większą wagę do tego, co wskazuje nam nos, moglibyśmy wyczuć szczęśliwą miłość Psy umieją zwęszyć niepokojący spadek poziomu cukru we krwi u cukrzyka. Wyczują nadejście ataku migreny. Specjalnie wyszkolone wykryją raka jelita grubego na wczesnych etapach choroby ze skutecznością nie gorszą od kolonoskopii, za to o ile sympatyczniej. Wystarczy, że poniuchają oddech pacjenta. O psach ratownikach lawinowych nawet nie wspominam. To psia codzienność, jak przysłowiowa miska zupy. Pozazdrościć? Cóż, my też byśmy mogli. Tyle że z niejasnych powodów uparliśmy się korzystać z węchu tylko w galeriach handlowych, gdzie - jak, nie przymierzając, psy Pawłowa - dajemy się omamiać banałom: aromatom goździków i cynamonu (sygnał do szaleńczego kupowania bożonarodzeniowych prezentów) czy świeżego chleba (podnosi sprzedaż artykułów spożywczych). Poza czarną kawą, drożdżowym ciastem, świeżo skoszoną trawą i zapachem ogniska nie dociera do nas niemal nic.

Pan raczy żartować, panie fizyk
No, może nie wszyscy mają zmysł węchu w pogardzie. Richard Feynman, amerykański fizyk teoretyk kojarzony z relatywistyczną mechaniką kwantową albo rozwikłaniem zagadki katastrofy promu Challenger, doszedł do wniosku, że jeśli węszyć mogą psy, może i on, noblista. ''Wyszedłem, żona zdjęła z półki książkę, otworzyła, zamknęła i odłożyła z powrotem. Wróciłem i okazało się, że to pestka! Czułem bardzo wyraźnie, którą książkę miała w rękach. Trudno to wytłumaczyć, bo nie jesteśmy przyzwyczajeni do wąchania książek. Przykładasz każdą książkę do nosa, niuchasz kilka razy i od razu wiesz, która to była. Zapach jest zupełnie inny. Książka, która stała na półce przez dłuższy czas, ma taki suchy, nieokreślony zapach, ale kiedy ktoś jej dotknął, zapach jest wilgotnawy i bardzo wyrazisty'' - wspominał w autobiograficznej powieści ''Pan raczy żartować, panie Feynman''. Nauczywszy się zwracać uwagę na wrażenia węchowe, uczony popisywał się potem na uniwersyteckich przyjęciach - wychodził z pokoju, podczas gdy trzy różne osoby dotykały po jednej z dawno nieużywanych książek, a po powrocie niemal bez pudła ''wywąchiwał'', czyje ręce otwierały który tom.

Nie zadzierać nosa
''Chociaż ogary mają niezły węch, ludzie też nie są tacy beznadziejni, jak się sądzi, tyle że trzymają nos wysoko nad ziemią'' - podsumował swoje doświadczenia ekscentryczny profesor Feynman.
No dobrze. Ale może sztuczka ta dostępna jest wyłącznie noblistom? Bynajmniej. Kilka lat temu na łamach ''Nature Neuroscience'' opisano eksperyment, który pokazuje, że węszyć może każdy. W ramach badań ludzie podążali za zapachem z nosem przy ziemi po trawniku, tak jak robią to czworonogi, tropiąc dziesięciometrowy ślad zostawiony przez czekoladę. Byli niemal równie skuteczni jak psy!
Problem w tym, że chociaż mamy węch, odzwyczailiśmy się z niego korzystać. ''Nieużywane'' obszary mózgowej kory węchowej ewolucja przeznacza pod inne, ważniejsze dla nas zadania - niektóre dziś służą... przetwarzaniu marzeń sennych. Choć moglibyśmy poznawać świat również tym zmysłem, powoli ustępujemy pola.
Dlaczego? Ponieważ brak nam motywacji. Naukowcy z Northwestern University poprosili ochotników, aby postarali się nauczyć rozróżniać po dwie niemal identyczne trawiaste nuty. Ludzkie nosy okazały się zbyt słabe. Nikomu nie udało się sprostać zadaniu, dopóki... nie byli rażeni prądem. Wówczas nauka poszła jak z płatka. Drastyczne? Bez wątpienia. Ale dowodzi, że jeśli zapach wskazuje na niebezpieczeństwo, nasze zmysły ożywają.

Zapach kobiety. Albo i mężczyzny
Szkoda, że nie udaje nam się węszyć nie tylko grozy, ale i korzyści. Gdybyśmy przykładali większą wagę do tego, co wskazuje nam nos, moglibyśmy prawdopodobnie wywęszyć szczęśliwą miłość. Poprawka: nie tyle szczęśliwą, ile taką, która pozwoli dochować się zdrowych i odpornych na choroby dzieci. Chodzi o to, że zazwyczaj lepiej nam pachną osoby, które mają całkowicie różne od naszych geny kodujące reakcje układu odpornościowego. Z grubsza chodzi o to, że jeśli mój układ odpornościowy jest niezły w walce infekcjami wirusowymi, a nie radzi sobie - dajmy na to - z wykrywaniem zakażeń pasożytami, warto połączyć jego umiejętności z takim, który jest dobry w walce z robalami, a za to nie najmocniejszy w wirusach. Im bardziej różny genetycznie ewentualny partner - tym atrakcyjniejszy wydaje nam się jego zapach. Chyba że łykamy tabletki antykoncepcyjne albo jesteśmy w ciąży. W stanie błogosławionym kobiety nie rozglądają się za nowym mężczyzną, tylko garną się do najbliższej rodziny. Najprzyjemniej pachnie wówczas ten, czyje geny są niemal identyczne.
U mężczyzn zapach jajeczkującej partnerki powoduje wzrost poziomu testosteronu, a zapach kobiet niedojrzałych lub zbliżających się do przekwitania (czytaj: niepłodnych) wydaje się panom ''niemile tłusty i trawiasty''.

Zapach, brat oddechu
''Ludzie bowiem mogą zamykać oczy na wielkość, na grozę, na piękno i mogą zamykać uszy na melodie albo bałamutne słowa. Ale nie mogą uciec przed zapachem. Zapach wnika do ludzkiego wnętrza wraz z oddechem i ludzie nie mogą się przed nim obronić, jeżeli chcą żyć. I zapach idzie prosto do serc, i tam w sposób kategoryczny rozstrzyga o skłonności lub pogardzie, odrazie lub ochocie, miłości lub nienawiści'' - pisał Patrick Süskind w ''Pachnidle''.
Czy jednak skłonność do częstego mycia i maskowania naturalnego zapachu kosmetykami i perfumami nie przeszkadza aby w wywąchaniu tej - z biologicznego punktu widzenia - najkorzystniejszej partii? Wszystko wskazuje na to, że kultura nie idzie wbrew biologii. Perfumy całkowicie nie maskują naturalnej nuty zapachowej ciała, a ludzie wybierają dla siebie zazwyczaj takie kosmetyki, które wzmacniają ich własny zapach i co za tym idzie, podkreślają informację o predyspozycjach układu odpornościowego.
Dowodzą tego badania, podczas których proszono uczestników o wskazanie tych spośród najpopularniejszych składników perfum (bergamotka, piżmo, paczula, wanilia, jaśmin etc.), które najchętniej wybraliby dla siebie. Zauważono zdumiewające podobieństwa w gustach osób o zbliżonych genach układu HLA (układ zgodności tkankowej, ang. human leucocyte antigen system). Niezwykłe, prawda?

Wagina versus szarlotka
A skoro już przy wyborze partnera jesteśmy. Alan Hirsch z chicagowskiej Fundacji Badań nad Smakiem i Zapachem mierzył, jak zmienia się ukrwienie wagin i penisów mieszkańców Chicago poddawanych ekspozycji na najróżniejsze aromaty. Rozpoczął od lukrecji - ta w końcu cieszy się sławą silnego afrodyzjaku. Okazało się, że wąchanie cukierków z korzeniem lukrecji wzmagało o 13 proc. przepływ krwi przez badane penisy. Jednak aromat pączków był trzykrotnie skuteczniejszy, a tarta dyniowa czy jabłkowa dawała skuteczność 40-procentową. Zważywszy, że zapach kobiecych perfum poprawiał męskie wyposażenie zaledwie o 3 proc., mamy naukowy dowód na stare powiedzenie - przez żołądek do serca.
A jak trafić do kobiecych serc? Panie reagowały podnieceniem na bukiet zapachów słodko-ogórkowych, natomiast aromat wiśni znacznie obniżał przekrwienie wagin. Podobnie zresztą jak - przykro mi to pisać, panowie - zapach mięsa z grilla i męskiej wody kolońskiej.

źródło: wysokieobcasy.pl

Naturalne i oryginalne perfumy można zrobić w domu

| Etykiety: , | 0 komentarze |

Perfumy z naturalnych olejków eterycznych można przygotować samodzielnie. To zajęcie bardzo przyjemne i nie wymagające specjalistycznej wiedzy czy wyjątkowych zdolności. Naturalne olejki eteryczne są wieloskładnikowymi mieszankami substancji zapachowych, które w połączeniu z alkoholem etylowym lub olejem roślinnym czy parafinowym mogą stworzyć ciekawe kompozycje do zastosowania jako perfumy.
- Dzięki połączeniu różnych olejków eterycznych otrzymujemy nie tylko piękny zapach, ale również korzyści dla zdrowia - woń olejków rozproszona na naszym ciele, unosząca się w powietrzu ma również właściwości terapeutyczne. To leczenie zapachem. Piękna woń zapewnia nam też równowagę, zdrowie i dobre samopoczucie - mówi Marta Nietupska, ekspert Dr Beta w dziedzinie aromaterapii.
Markowe perfumy, które możemy nabyć w perfumeriach mogą zawierać syntetyczne utrwalacze zapachu. Naturalne olejki eteryczne posiadają własne utrwalacze - są nimi na przykład np. olejek sandałowy, różany, cynamonowy, z gałki muszkatołowej i cedrowy. W zbliżony sposób powstaje wiele zapachów orientalnych, które kuszą turystów w Egipcie czy na Bliskim Wschodzie.

Jak wykonac własne perfumy?
Zmieszane ze sobą olejki należy dodać w ilości 15-20% do rozpuszczalnika, czyli alkoholu (spirytus spożywczy) lub oleju roślinnego (bezwonnego, np. z nasion winogron, ze słodkich migdałów) i pozostawić na 10 do 15 dni w szklanym, zamkniętym naczyniu, aby wszystkie składniki mogły się połączyć i wymieszać. Kolejnym krokiem jest ochłodzenie mieszanki do temperatury poniżej 0 stopni Celsjusza przez maksymalnie 2 dni, a następnie powrót do temperatury pokojowej. Po 18 dniach zapachy są gotowe do użycia.

Oto przykładowy zestaw olejków, dzięki któremu powstanie ciekawy zapach dla kobiet:
Olejek cytrynowy - 40 kropli
Olejek petitgrain - 40 kropli
Olejek z drzewa różanego - 40 kropli
Olejek geraniowy - 20 kropli
Olejek neroli - 10 kropli
Olejek ylangowy - 15 kropli
Olejek kolendrowy - 10 kropli
Olejek gałki muszkatołowej - 10 kropli
Olejek szałwi muszkatołowej - 10 kropli

Olejki rozpuścić należy w 100 ml spirytusu i postępować wedle powyższych wskazówek.
Oprócz zestawów wielu zapachów, można tworzyć proste kompozyce jednego lub połączenia dwóch olejków eterycznych, które mają intensywny, piękny zapach. W pojedynkę świetnie sprawdza się będzie olejek różany lub ylangowy. W duecie natomiast piękny zapach powstanie z połączenia olejku sandałowego i paczuli, neroli z różanym, ylangowego z cynamonowym, cedrowym lub sandałowym.
Własnoręcznie stworzone perfumy wystarczy przelać do dozownika lub buteleczki. To doskonały pomysł zarówno na stworzenie sobie własnego oryginalnego zapachu jak i na prezent dla bliskiej osoby. Takie perfumy mają także właściwości lecznicze, charakterystyczne dla użytych olejków.
źródło: kosmetyki.senior.pl

Jon Bon Jovi twarzą perfum

2 lip 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Jon Bon Jovi dołączył do gwiazd wspierających wizerunek jednej z firm kosmetycznych. Bon Jovi wystąpi w reklamach promujących zarówno zapachy dla mężczyzn jak i kobiet.
Rockman i autor tekstów pojawi się w kampanii reklamowej promującej najnowsze perfumy Unplugged firmy Avon. Produkt trafi do sprzedaży jeszcze pod koniec tego roku.
Perfumy, które swoim wizerunkiem sygnuje Bon Jovi, to nawiązanie do magii wchodu. We flakonie Unplugged w wersji dla kobiet zamknięty został zapach kwiatów orientu. Nutą dominującą w perfumach stworzonych z myślą o panach jest kwiatowy zapach piżma. Zapach dla kobiet trafi do sprzedaży już w październiku, męski natomiast miesiąc później.
Jon Bon Jovi przyznał, że zdecydował się na współpracę z marką Avon ze względu na jej zaangażowanie w działalność filantropijną i kampanie propagujące ochronę zdrowia i życia jak np. "Avon kontra przemoc". Akcję tą wspierała inna wielka gwiazda Reese Witherspoon.
W promocje kosmetyków marki zaangażowane są również takie gwiazdy jak: modelka Milla Jovovich, aktorka Salma Hayek oraz Fergie, wokalistka znanego zespołu muzycznego Balck Eyed Peas. Inne sławy, które pracują i tworzą dla Avon to: amerykańska projektantka mody Cynthia Rowley oraz światowej sławy projektant mody Christian Lacroix, aktorzy Courtney Cox i Patrick Dempsey, a także dom mody i firma kosmetyczna Ungaro.

źródło: nto.pl

Naga Rihanna promuje perfumy

5 cze 2012 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Rihanna postanowiła promować perfumy o nazwie "Nude" ("Naga") właśnie nagością.
Gwiazda pop na zdjęciach będących częścią kampanii promocyjnej zapachu "Nude" pokazała nową fryzurę. Rihanna tym razem zaprezentowała się w peruce z długimi blond włosami. O nowym image'u Rihanna poinformowała fanów za pośrednictwem Twittera.
"Mam sesję zdjęciową w związku z premierą zaskakującego zapachu o nazwie 'Naga' dla moich dam. Żegnajcie dready. Przynajmniej na razie" - napisała piosenkarka.
Przypomnijmy, że w dreadach wokalistka wystąpiła w zeszłym tygodniu w amerykańskiej edycji "Idola".
Zdjęcia z sesji umieściła w internecie stylistka gwiazdy Melissa Forde.
"Nude" to nie pierwsze perfumy promowane przez Rihannę. W zeszłym roku na rynek trafił sygnowany przez piosenkarkę zapach "Reb'l Fleur".

źródło: muzyka.interia.pl

Najlepsze perfumy świata tego roku

24 maj 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Które perfumy świata są najlepsze na świecie? O gustach się nie dyskutuje, przedstawiamy za to zdanie specjalistów. A oni dokonali wyboru, przyznając nagrody Fifi Awards, zwane „perfumeryjnymi Oscarami”.
Oto zwycięskie zapachy!
Zapachy stworzone przez Toma Forda, to triumfatorzy tegorocznej 40. gali FiFi Awards 2012, zorganizowanej przez Fragrance Foundation w Nowym Jorku. Każdego roku spośród setek zapachowych nowości wybierane są te, które najbardziej działają na zmysły.
W tym roku największym uznaniem jurorów cieszyły się zapachy proponowane przez amerykańskiego projektanta Toma Forda.
Perfumy sygnowane nazwiskiem Forda zostały wyróżnione w kategorii Luksusowy zapach kobiecy, za mieszankę Tom Ford Violet Blonde; nie pozostawiły również miejsca dla konkurencji w kategorii perfum niszowych. Zapach Tom Ford Jasmin Rouge - Private Blend otrzymał statuetki zarówno w segmencie kobiecym jak i męskim perfum niszowych.
Wśród pozostałych triumfatorów tegorocznej gali należy wymienić również mieszankę Gucci Guilty Pour Homme, która została okrzyknięta najlepszym luksusowym zapachem męskim.
Zdaniem konsumentów na wyróżnienie zasłużyły męski zapach Bath and Body Works Signature Collection for Men Classic, oraz kobieca kompozycja stworzona przez bieliźnianą markę Victoria's Secret - Victoria's Secret Angel.
Spośród zapachów wykreowanych przez celebrytów największym sukcesem okazały się te stworzone przez bożyszcze nastolatek Justin Bieber. Zaś na perfumeryjnej alei sław w tym roku zapisały się męskie perfumy Giorgio Armani Acqua di Gio i kobieca mieszanka Hermes 24 Faubourg.

źródło: kobieta.dziennik.pl

Brad Pitt będzie reklamował perfumy Chanel No. 5

12 maj 2012 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Znany hollywoodzki aktor to pierwszy mężczyzna w historii marki, który będzie reklamował kultowe perfumy Chanel nie podała powodów, czemu zdecydowała się akurat na Brada Pitta. To pierwszy mężczyzna, który będzie reklamował te perfumy.
W przeszłości No. 5 reklamowały same panie, m.in. Catherine Deneuve, Vanessa Paradis i Nicole Kidman. Najsłynniejszą postacią, która reklamowała Channel, była Marilyn Monroe. Zaangażowanie Pitta wzbudziło spekulacje, że Chanel po raz pierwszy stworzy także męską markę kultowego zapachu. Zdaniem francuskiej edycji magazynu "Elle" jego premiera może mieć miejsce w ciągu kilku najbliższych miesięcy.
źródło: wyborcza.biz

Co kryją perfumy?

7 maj 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Kobieta kusi wyglądem, ale tak naprawdę wabi zapachem. W powieści Patrica Suskinda „Pachnidło” bohater Jean Babtyst Grenouille porywa piękne dziewice, po czym zabija je, aby z ich ciał wydestylować nieziemskie perfumy miłości. Ta zadziwiająca fikcja literacka ilustruje fascynację, jaką od zarania ludzkości budziły perfumy. Co tak naprawdę kusi w perfumach?
W pewnym sensie perfumy to magiczny koktajl wyobraźni i emocji osoby, która je kreuje oraz mariażu natury z chemią. Za każdym flakonem zawsze stoi człowiek - zwany „nosem”. Na świecie jest ich tylko kilkaset, z tego połowa we Francji, a najwięcej w prowansalskim Grasse. „Nosy” pracują dziennie 3-4 godziny i pamiętać muszą około 3,5 tysiąca zapachów. Zdolności i praktykę wspomaga się przez właściwy tryb życia. To „nos” miesza składniki ze szczyptą magii, olejki z marzeniami, po to aby kobiety, dzięki perfumom, mogły też czasem unosić się nad ziemią.
Perfumy to nic innego jak spirytusowy roztwór kompozycji zapachowej. W dawnych czasach do ich tworzenia wykorzystywano naturalne substancje pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Od wieków próbowano rozwiązać tajemnicę wyodrębniania i pozyskiwania zapachów roślinnych w stanie czystym. Jedną z najstarszych metod jest tzw. enfleurage. Polega to na tym, że płytę szklaną smaruje się zimnym tłuszczem zwierzęcym, na niej układa się płatki kwiatów, które jeszcze przez dobę po ułożeniu zachowywały swój aromat. Zabieg ten powtarza się kilkakrotnie. Następnie masę płucze się alkoholem i wyodrębnia w olejki. Podobny proces stosuje się jeszcze dziś w pozyskiwaniu substancji zapachowych z kwiatów tuberozy i jaśminu. Metodę tę praktykuje się tylko w regionie Grasse. To właśnie tam, w XVI wieku, na rozkaz Katarzyny Medycejskiej rozpoczęto po raz pierwszy destylację płatków kwiatowych. Grasse to obecnie centrum wytwarzania surowców do produkcji perfum.
Do utrwalania zapachów używa się piżma (pochodzącego z gruczołów azjatyckiego piżmowca) oraz cybety (gruczołowa wydzielina małego ssaka żyjącego w Afryce i Azji). Samo piżmo było ulubionym zapachem cesarzowej Józefiny. Po jej śmierci przez wiele lat w pałacu Malmaison pachniały tapety, przesycone tym zapachem. Przy tym piżmo uważa się za afrodyzjak. Do produkcji perfum używa się również ambry pochodzącej z jelit kaszalota. W postaci naturalnej wszystkie te substancje są nie do zniesienia. Dopiero po pewnej preparacji tworzą cenne pachnidła. Zapach najpierw powstaje w wyobraźni owego „nosa” czyli perfumiarza, w głowie łączy on poszczególne nuty zapachowe. Takie osoby całe życie budują swoją bibliotekę zapachów. Perfumiarz czuje zapach, czy wręcz widzi go oczyma duszy, na długo przed tym, jak poczują go inni. Wie, jakie będzie wzbudzał uczucia i z czym się będzie kojarzył. Potrafi rozłożyć go na pojedyncze składniki. Następnie przenosi tę misterną konstrukcję do prawdziwego świata. Na kartce zapisuje podstawowe akordy i nuty.
Każde perfumy mają skomplikowany skład - są zbiorem nawet ponad 200 różnych substancji. „Receptury” te są silnie strzeżonymi tajemnicami, często chronione patentami. I tak jak poszczególne akordy układają się w melodię, tak i aromaty łączone są w nutach głowy, serca i bazy. Niczym w wierszu muszą się „rymować” inaczej zapach będzie nie do zniesienia. Perfumiarz zna alchemię zapachów i wie, które aromaty się lubią i uzupełniają, a które nienawidzą.
„Nos” to trochę biolog i botanik, geograf i chemik. „Wszystkie zapachy, które stworzyła natura są interesujące, nawet te, których woń nie jest przyjemna. I odwrotnie - zapachy stwarzane przez człowieka mimowolnie są niezwykle męczące, np. spaliny, dym z papierosów” – wyznała twórczyni perfum Camille Goutal.
Perfumiarz odtwarza naturę, ale i tworzy nową jakość. Czasem na opakowaniu perfum widnieją dominujące nuty np. jaśminu. Ale są to tylko nuty - kwiat zamknięty w zapachu, może składać się z kilkunastu czy kilkudziesięciu innych aromatów, w zależności od „nosa”. „Każdy perfumiarz ma swój własny styl, warsztat, osobowość i sekret. Wszystkie te aspekty wpływają potem na perfumy. Jeśli poproszono by dziesięciu perfumiarzy o stworzenie zapachu róży, otrzymano by dziesięć różnych róż”- dodaje Camille Goutal.
Każdy z nas ma swój ulubiony zapach, dzięki niemu czujemy się seksowni, atrakcyjni, pewni siebie. Zatem „nosy” zamykają we flakonach pewną obietnicę, nadzieję, fantazję. Nawet jeśli nasze marzenia i oczekiwania są iluzją, to nic nie zmienia faktu, że w kropli ulubionych perfum idziemy na randkę czy rozmowę z nowym pracodawcą. Reklamy podsuwają pewne wzorce, ikony. My, potencjalni nabywcy, staramy się dopasować którąś wizję i poczuć się jak w reklamie. Zanim fachowcy od PR rozplanują kampanię medialną, to perfumiarz w swojej głowie ma obraz kobiety bądź mężczyzny, który jest uosobieniem kreowanego zapachu. Gdzie zatem przebiega granica między rzemiosłem a artyzmem? Prawdziwie artystyczne perfumiarstwo powinno być sztuką i być postrzegane jako forma sztuki, niczym malarstwo czy komponowanie muzyki. Rzemiosło, technika są tylko sposobami do osiągnięcia pożądanego artystycznego efektu.
Perfumy to ulotna alchemia zapachów, kwiaty, sekretne metody i osobowość ich twórcy. Rządzą wszystkimi naszymi zmysłami, można nimi opisać niezliczone, niezależne od siebie krainy, wolne od granic czasu i przestrzeni. Zapachy wywołują i kreują uczucia, miejsca, obrazy, mogą nawet wprowadzić do rzeczywistości i przestrzeni nowe, emocjonalne wymiary.
Wielki Jean Paul Guerlain mawiał – „Perfumy to najbardziej żywa część wspomnień”. Większość z nich jest zamkniętych w konkretnych zapachach i aromatach. "Nosy" podkreślają, że inspiracje zapachowe, to dopiero początek tworzenia sztuki. Jeśli doda się do tego zmysł wzroku, otulający spojrzeniem kosztowny flakon, dotyk kropli spływającej po skórze, szept woalu rozpryskiwanego z atomizera - to jest esencja perfum.
źródło: horoskop.wp.pl

Perfumy. Jak uwodzić zapachem...

2 maj 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Kobiety uwodzą mężczyzn zmysłowym, zalotnym spojrzeniem. Mężczyznom wystarczy za to... zapach. Kuszą, zniewalają, sprawiają, że nikt i nic nie jest im w stanie się oprzeć. Ale uwaga!!! Źle dobrane wywołają przeciwny efekt.
Mówi się, że prawdziwy mężczyzna powinien pachnieć potem i cygarami. Złośliwi twierdzą, że za tą teorią stoją sami panowie, którzy chcą usprawiedliwiać przed kobietami własne „niedoskonałości”. Jak dowodzą badania, zapach męskiego potu ma silne znaczenie dla płci przeciwnej. Kobiety wyczuwają naturalny zapach mężczyzny, niezależnie od użytych perfum, intuicyjnie poszukując partnera o zapachu możliwie najbardziej różniącym się od własnego.
- Oczywiście, delikatna woń dobrej wody toaletowej w żaden sposób nie zaszkodzi w tym procesie, wręcz przeciwnie, umili paniom poszukiwanie wybranka – dodaje z przymrużeniem oka Maciej Szymański, przedstawiciel marki Man Perfect.
Nut zapachowych jest wiele, tak, że czasem trudno zdecydować się na tę, która będzie nam pasowała najbardziej. Nie każdy jednak wie, że zapachy powinno się dobierać do charakteru i typu osobowości, więc wybór nie powinien być przypadkowy. Poza tym wiele kobiet (choć nie tylko), ma zdolność kojarzenia zapachów z określonymi osobami czy wydarzeniami – kiedy poczują znaną nutę, bez problemu przywołają w myślach nawet, wydawałoby się, najbardziej zapomniany obraz.
Czy wiesz, że na każdą kompozycję zapachową składa się kilka lub nawet kilkanaście składników ułożonych w trzech nutach – głowy, serca i bazy. Wiedza o poszczególnych propozycjach zawartych w danej wodzie toaletowej pozwala lepiej dobrać wybrany zapach do własnego charakteru czy charakteru osoby, którą chcemy obdarować.
Dla panów o silnej osobowości, pewnych siebie i eleganckich poleca się kompozycje zapachowe, których nuty bazowe oparte są na takich składnikach, jak: haitańska trawa, wetiwer, paczula i amber, nuty serca - papryczka chili, anyż, kardamon, ziele angielskie oraz nuty głowy - bergamotka włoska, grapefruit i mandarynka.
Trzeba wiedzieć, że nuta bazowa zawiera składniki, które najwolniej uwalniają się do powietrza i mimo że nie są mocno wyczuwalne, nadają charakteru całej kompozycji. Dla przykładu - wyciąg z korzenia wetywerii to składnik, który dodaje się do wysokiej klasy wód toaletowych, którego głównych zadaniem jest utrwalenie rozpylanego na skórze zapachu. Podobnie działa paczula, dodatkowo dodając kompozycji egzotyczne nuty z elementami zapachu piżmowego.
Uzupełnieniem nuty bazowej jest nuta serca – gdyby nie jej obecność, składniki pozostałych dwóch nut byłyby wyczuwalne, jako dwa zupełnie odrębne zapachy. Stąd jej rola jest niezwykle istotna. Dla przykładu – użycie kardamonu w składzie nuty serca dodaje zapachowi świeży, lekko cytrusowy aromat, natomiast zioła angielskiego – akcentów charakterystycznych dla mieszanki cynamonu, gałki muszkatołowej i goździków.
Ostatnim elementem jest nuta głowy, czyli składniki najbardziej lotne i najintensywniejsze w zapachu. We wspomnianym wyżej przykładzie użyta bergamotka ma za zadanie podkreślać cytrusowe tony kardamonu, uzupełniając jednocześnie pełne słodyczy brzemienia, jakie przynoszą mandarynka oraz grapefruit.
Mężczyzna – romantyk, dojrzały emocjonalnie, pełen zmysłowej namiętności i wrażliwości dobrze będzie czuł się w zapachu, którego nuty oparte są na składnikach, takich jak: drzewo sandałowe, bób, tonka, paczula, piżmo, wanilia, cedr - nuta bazy; fiołek, szałwia, kardamon - nuta serca; mandarynka, grejpfrut, bergamotka – nuta głowy. Obok mocno owocowych nut zapachowych, pełnych świeżości i orzeźwienia, propozycja o tak skonstruowanej kompozycji będzie przyciągała uwodzicielską nutą szałwii i kardamonu, składnikami idealnie pasującymi dla romantycznych, ale i silnych mężczyzn.
Z kolei energiczny, pełen pasji, kochający przygody mężczyzna swój zapach odnajdzie w pełnych potencjału woniach opartych na składnikach typu: ambra, mech dębowy, nuty drzewne, cappuccino (nuta bazy), nuty oceaniczne, kardamon, gałka muszkatołowa (nuta serca) oraz czarna porzeczka, bergamotka, mięta, melon (nuta głowy). To kompozycja, która kusi płeć piękną, podkreślając męskość i siłę każdego mężczyzny, który odważy się użyć właśnie tego zapachu. Słodkość melona połączona z intensywnymi aromatami gorzkiej porzeczki i orzeźwiającymi akordami mięty – to mieszanka, której trudno się oprzeć.
źródło: strefabiznesu.pomorska.pl