Brad Pitt będzie reklamował perfumy Chanel No. 5

12 maj 2012 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Znany hollywoodzki aktor to pierwszy mężczyzna w historii marki, który będzie reklamował kultowe perfumy Chanel nie podała powodów, czemu zdecydowała się akurat na Brada Pitta. To pierwszy mężczyzna, który będzie reklamował te perfumy.
W przeszłości No. 5 reklamowały same panie, m.in. Catherine Deneuve, Vanessa Paradis i Nicole Kidman. Najsłynniejszą postacią, która reklamowała Channel, była Marilyn Monroe. Zaangażowanie Pitta wzbudziło spekulacje, że Chanel po raz pierwszy stworzy także męską markę kultowego zapachu. Zdaniem francuskiej edycji magazynu "Elle" jego premiera może mieć miejsce w ciągu kilku najbliższych miesięcy.
źródło: wyborcza.biz

Co kryją perfumy?

7 maj 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Kobieta kusi wyglądem, ale tak naprawdę wabi zapachem. W powieści Patrica Suskinda „Pachnidło” bohater Jean Babtyst Grenouille porywa piękne dziewice, po czym zabija je, aby z ich ciał wydestylować nieziemskie perfumy miłości. Ta zadziwiająca fikcja literacka ilustruje fascynację, jaką od zarania ludzkości budziły perfumy. Co tak naprawdę kusi w perfumach?
W pewnym sensie perfumy to magiczny koktajl wyobraźni i emocji osoby, która je kreuje oraz mariażu natury z chemią. Za każdym flakonem zawsze stoi człowiek - zwany „nosem”. Na świecie jest ich tylko kilkaset, z tego połowa we Francji, a najwięcej w prowansalskim Grasse. „Nosy” pracują dziennie 3-4 godziny i pamiętać muszą około 3,5 tysiąca zapachów. Zdolności i praktykę wspomaga się przez właściwy tryb życia. To „nos” miesza składniki ze szczyptą magii, olejki z marzeniami, po to aby kobiety, dzięki perfumom, mogły też czasem unosić się nad ziemią.
Perfumy to nic innego jak spirytusowy roztwór kompozycji zapachowej. W dawnych czasach do ich tworzenia wykorzystywano naturalne substancje pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Od wieków próbowano rozwiązać tajemnicę wyodrębniania i pozyskiwania zapachów roślinnych w stanie czystym. Jedną z najstarszych metod jest tzw. enfleurage. Polega to na tym, że płytę szklaną smaruje się zimnym tłuszczem zwierzęcym, na niej układa się płatki kwiatów, które jeszcze przez dobę po ułożeniu zachowywały swój aromat. Zabieg ten powtarza się kilkakrotnie. Następnie masę płucze się alkoholem i wyodrębnia w olejki. Podobny proces stosuje się jeszcze dziś w pozyskiwaniu substancji zapachowych z kwiatów tuberozy i jaśminu. Metodę tę praktykuje się tylko w regionie Grasse. To właśnie tam, w XVI wieku, na rozkaz Katarzyny Medycejskiej rozpoczęto po raz pierwszy destylację płatków kwiatowych. Grasse to obecnie centrum wytwarzania surowców do produkcji perfum.
Do utrwalania zapachów używa się piżma (pochodzącego z gruczołów azjatyckiego piżmowca) oraz cybety (gruczołowa wydzielina małego ssaka żyjącego w Afryce i Azji). Samo piżmo było ulubionym zapachem cesarzowej Józefiny. Po jej śmierci przez wiele lat w pałacu Malmaison pachniały tapety, przesycone tym zapachem. Przy tym piżmo uważa się za afrodyzjak. Do produkcji perfum używa się również ambry pochodzącej z jelit kaszalota. W postaci naturalnej wszystkie te substancje są nie do zniesienia. Dopiero po pewnej preparacji tworzą cenne pachnidła. Zapach najpierw powstaje w wyobraźni owego „nosa” czyli perfumiarza, w głowie łączy on poszczególne nuty zapachowe. Takie osoby całe życie budują swoją bibliotekę zapachów. Perfumiarz czuje zapach, czy wręcz widzi go oczyma duszy, na długo przed tym, jak poczują go inni. Wie, jakie będzie wzbudzał uczucia i z czym się będzie kojarzył. Potrafi rozłożyć go na pojedyncze składniki. Następnie przenosi tę misterną konstrukcję do prawdziwego świata. Na kartce zapisuje podstawowe akordy i nuty.
Każde perfumy mają skomplikowany skład - są zbiorem nawet ponad 200 różnych substancji. „Receptury” te są silnie strzeżonymi tajemnicami, często chronione patentami. I tak jak poszczególne akordy układają się w melodię, tak i aromaty łączone są w nutach głowy, serca i bazy. Niczym w wierszu muszą się „rymować” inaczej zapach będzie nie do zniesienia. Perfumiarz zna alchemię zapachów i wie, które aromaty się lubią i uzupełniają, a które nienawidzą.
„Nos” to trochę biolog i botanik, geograf i chemik. „Wszystkie zapachy, które stworzyła natura są interesujące, nawet te, których woń nie jest przyjemna. I odwrotnie - zapachy stwarzane przez człowieka mimowolnie są niezwykle męczące, np. spaliny, dym z papierosów” – wyznała twórczyni perfum Camille Goutal.
Perfumiarz odtwarza naturę, ale i tworzy nową jakość. Czasem na opakowaniu perfum widnieją dominujące nuty np. jaśminu. Ale są to tylko nuty - kwiat zamknięty w zapachu, może składać się z kilkunastu czy kilkudziesięciu innych aromatów, w zależności od „nosa”. „Każdy perfumiarz ma swój własny styl, warsztat, osobowość i sekret. Wszystkie te aspekty wpływają potem na perfumy. Jeśli poproszono by dziesięciu perfumiarzy o stworzenie zapachu róży, otrzymano by dziesięć różnych róż”- dodaje Camille Goutal.
Każdy z nas ma swój ulubiony zapach, dzięki niemu czujemy się seksowni, atrakcyjni, pewni siebie. Zatem „nosy” zamykają we flakonach pewną obietnicę, nadzieję, fantazję. Nawet jeśli nasze marzenia i oczekiwania są iluzją, to nic nie zmienia faktu, że w kropli ulubionych perfum idziemy na randkę czy rozmowę z nowym pracodawcą. Reklamy podsuwają pewne wzorce, ikony. My, potencjalni nabywcy, staramy się dopasować którąś wizję i poczuć się jak w reklamie. Zanim fachowcy od PR rozplanują kampanię medialną, to perfumiarz w swojej głowie ma obraz kobiety bądź mężczyzny, który jest uosobieniem kreowanego zapachu. Gdzie zatem przebiega granica między rzemiosłem a artyzmem? Prawdziwie artystyczne perfumiarstwo powinno być sztuką i być postrzegane jako forma sztuki, niczym malarstwo czy komponowanie muzyki. Rzemiosło, technika są tylko sposobami do osiągnięcia pożądanego artystycznego efektu.
Perfumy to ulotna alchemia zapachów, kwiaty, sekretne metody i osobowość ich twórcy. Rządzą wszystkimi naszymi zmysłami, można nimi opisać niezliczone, niezależne od siebie krainy, wolne od granic czasu i przestrzeni. Zapachy wywołują i kreują uczucia, miejsca, obrazy, mogą nawet wprowadzić do rzeczywistości i przestrzeni nowe, emocjonalne wymiary.
Wielki Jean Paul Guerlain mawiał – „Perfumy to najbardziej żywa część wspomnień”. Większość z nich jest zamkniętych w konkretnych zapachach i aromatach. "Nosy" podkreślają, że inspiracje zapachowe, to dopiero początek tworzenia sztuki. Jeśli doda się do tego zmysł wzroku, otulający spojrzeniem kosztowny flakon, dotyk kropli spływającej po skórze, szept woalu rozpryskiwanego z atomizera - to jest esencja perfum.
źródło: horoskop.wp.pl

Perfumy. Jak uwodzić zapachem...

2 maj 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Kobiety uwodzą mężczyzn zmysłowym, zalotnym spojrzeniem. Mężczyznom wystarczy za to... zapach. Kuszą, zniewalają, sprawiają, że nikt i nic nie jest im w stanie się oprzeć. Ale uwaga!!! Źle dobrane wywołają przeciwny efekt.
Mówi się, że prawdziwy mężczyzna powinien pachnieć potem i cygarami. Złośliwi twierdzą, że za tą teorią stoją sami panowie, którzy chcą usprawiedliwiać przed kobietami własne „niedoskonałości”. Jak dowodzą badania, zapach męskiego potu ma silne znaczenie dla płci przeciwnej. Kobiety wyczuwają naturalny zapach mężczyzny, niezależnie od użytych perfum, intuicyjnie poszukując partnera o zapachu możliwie najbardziej różniącym się od własnego.
- Oczywiście, delikatna woń dobrej wody toaletowej w żaden sposób nie zaszkodzi w tym procesie, wręcz przeciwnie, umili paniom poszukiwanie wybranka – dodaje z przymrużeniem oka Maciej Szymański, przedstawiciel marki Man Perfect.
Nut zapachowych jest wiele, tak, że czasem trudno zdecydować się na tę, która będzie nam pasowała najbardziej. Nie każdy jednak wie, że zapachy powinno się dobierać do charakteru i typu osobowości, więc wybór nie powinien być przypadkowy. Poza tym wiele kobiet (choć nie tylko), ma zdolność kojarzenia zapachów z określonymi osobami czy wydarzeniami – kiedy poczują znaną nutę, bez problemu przywołają w myślach nawet, wydawałoby się, najbardziej zapomniany obraz.
Czy wiesz, że na każdą kompozycję zapachową składa się kilka lub nawet kilkanaście składników ułożonych w trzech nutach – głowy, serca i bazy. Wiedza o poszczególnych propozycjach zawartych w danej wodzie toaletowej pozwala lepiej dobrać wybrany zapach do własnego charakteru czy charakteru osoby, którą chcemy obdarować.
Dla panów o silnej osobowości, pewnych siebie i eleganckich poleca się kompozycje zapachowe, których nuty bazowe oparte są na takich składnikach, jak: haitańska trawa, wetiwer, paczula i amber, nuty serca - papryczka chili, anyż, kardamon, ziele angielskie oraz nuty głowy - bergamotka włoska, grapefruit i mandarynka.
Trzeba wiedzieć, że nuta bazowa zawiera składniki, które najwolniej uwalniają się do powietrza i mimo że nie są mocno wyczuwalne, nadają charakteru całej kompozycji. Dla przykładu - wyciąg z korzenia wetywerii to składnik, który dodaje się do wysokiej klasy wód toaletowych, którego głównych zadaniem jest utrwalenie rozpylanego na skórze zapachu. Podobnie działa paczula, dodatkowo dodając kompozycji egzotyczne nuty z elementami zapachu piżmowego.
Uzupełnieniem nuty bazowej jest nuta serca – gdyby nie jej obecność, składniki pozostałych dwóch nut byłyby wyczuwalne, jako dwa zupełnie odrębne zapachy. Stąd jej rola jest niezwykle istotna. Dla przykładu – użycie kardamonu w składzie nuty serca dodaje zapachowi świeży, lekko cytrusowy aromat, natomiast zioła angielskiego – akcentów charakterystycznych dla mieszanki cynamonu, gałki muszkatołowej i goździków.
Ostatnim elementem jest nuta głowy, czyli składniki najbardziej lotne i najintensywniejsze w zapachu. We wspomnianym wyżej przykładzie użyta bergamotka ma za zadanie podkreślać cytrusowe tony kardamonu, uzupełniając jednocześnie pełne słodyczy brzemienia, jakie przynoszą mandarynka oraz grapefruit.
Mężczyzna – romantyk, dojrzały emocjonalnie, pełen zmysłowej namiętności i wrażliwości dobrze będzie czuł się w zapachu, którego nuty oparte są na składnikach, takich jak: drzewo sandałowe, bób, tonka, paczula, piżmo, wanilia, cedr - nuta bazy; fiołek, szałwia, kardamon - nuta serca; mandarynka, grejpfrut, bergamotka – nuta głowy. Obok mocno owocowych nut zapachowych, pełnych świeżości i orzeźwienia, propozycja o tak skonstruowanej kompozycji będzie przyciągała uwodzicielską nutą szałwii i kardamonu, składnikami idealnie pasującymi dla romantycznych, ale i silnych mężczyzn.
Z kolei energiczny, pełen pasji, kochający przygody mężczyzna swój zapach odnajdzie w pełnych potencjału woniach opartych na składnikach typu: ambra, mech dębowy, nuty drzewne, cappuccino (nuta bazy), nuty oceaniczne, kardamon, gałka muszkatołowa (nuta serca) oraz czarna porzeczka, bergamotka, mięta, melon (nuta głowy). To kompozycja, która kusi płeć piękną, podkreślając męskość i siłę każdego mężczyzny, który odważy się użyć właśnie tego zapachu. Słodkość melona połączona z intensywnymi aromatami gorzkiej porzeczki i orzeźwiającymi akordami mięty – to mieszanka, której trudno się oprzeć.
źródło: strefabiznesu.pomorska.pl

Natasha Poly twarzą perfum Givenchy

26 kwi 2012 | Etykiety: , , | 0 komentarze |

Promuje zapach Ange Ou Demon Le Secret Elixir. Poprzednio perfumy od Givenchy reklamowała aktorka Uma Thurman. Dziś zapach Ange Ou Demon Le Secret Elixir zyskał nową twarz. Na plakatach reklamowych marki pojawiła 27-letnia Rosjanka Natasha Poly.
Jak pachnie zapach od Givenchy? Ange Ou Demon Le Secret Elixir to mieszanka z silną kwiatową nutą, w której pierwsze skrzypce gra jaśmin przy akompaniamencie kwiatu pomarańczy oraz frangipani. Można w nim odczuć również aromat cytryny i zielonej herbaty. Bazę zapachu stanowi natomiast wanilia, białe piżmo, cedr i paczula.

źródło: zeberka.pl

Perfumy pomogą ci schudnąć?

22 kwi 2012 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Ostatnie badania naukowców sugerują, że zapach może mieć wpływ na to, jak naszą wagę ciała postrzegają inne osoby. Podobno sekret tkwi w wyborze odpowiedniego aromatu. Specjaliści twierdzą, że jeśli otulisz się pięknym, kwiatowo-korzennym zapachem, to optycznie ubędzie ci kilka kilogramów. A jeśli sięgniesz po perfumy z nutą wanilii, możesz zrzucić nawet 2 kg! Zmysł powonienia odgrywa bardzo dużą rolę w naszym życiu. Olejki eteryczne rozpalają zmysły, pobudzają, a także uspokajają. Moc zapachu doskonale wykorzystuje aromaterapia. To dzięki niej relaksujemy się i poprawiamy swoje samopoczucie. Ale czy może pomóc nam również w odchudzaniu? Doktor Alan Hirsch z Smell and Taste Treatment and Research Foundation w Chicago przeprowadził ciekawy eksperyment. Około 50 mężczyzn obserwowało kobiety i szacunkowo oceniało ich wagę. W trzech grupach znalazły się panie, które używały różnych zapachów: cytrusowo-kwiatowego, groszek pachnący/konwalia oraz kwiatowo-korzennego. Czwarta grupa kobiet nie spryskała się żadnymi perfumami.
Naukowcy porównali rezultaty badań z aktualną masą ciała kobiet. Wyniki zaskoczyły wszystkich. Okazało się, że waga pań, które używały kwiatowo-korzennego zapachu, była wizualnie oceniana na niższą o 1,8 kg niż w rzeczywistości. Ponadto kobiety, których zapach perfum przypadł mężczyznom do gustu, zyskiwały w ich oczach. Panowie przyznawali im aż 5,4 kg mniej niż faktycznie ważyły.
Badania mają charakter wstępny i wymagają jeszcze potwierdzenia. Ale jeżeli naukowcy sugerują, że zapachy kwiatowo-korzenne mogą sprawić, że będziesz odbierana jako szczuplejsza, to nie zaszkodzi wypróbować nowego rodzaju perfum.
Jaki wybrać zapach? Eksperci podpowiadają, że dobrze sprawdza się kwiatowo-orientalna kompozycja perfum z dodatkiem wanilii. Ich zdaniem idealna jest kombinacja zapachów: świeży akcent kwiatowy (np. róża, jaśmin, piwonia, gardenia) połączony z nutą korzenną (np. cynamon, imbir, goździki, kardamon).
Warto dodać, że badania naukowców wykazały, że zapach wanilii skutecznie ogranicza apetyt. Niektórym ankietowanym udało się zrzucić prawie 2 kg tylko dzięki używaniu perfum o aromacie waniliowym. Może pomóc również palnie świeczki o zapachu słodkiej wanilii. Dlatego warto poeksperymentować z perfumami. Poszukaj ciekawych, kwiatowych aromatów, otul się nutą lekkich, świeżych i orzeźwiających zapachów, a poczujesz się nie tylko lepiej, ale jak twierdzą naukowcy – o kilka kilogramów lżejsza.

źródło: na podst. shine.yahoo.com

O wyborze i aplikacji perfum

12 kwi 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Perfumy były znane już w czasach starożytnych i do dziś cieszą się wciąż niegasnącą popularnością. Każda kobieta ma obecnie w swojej torebce kolorowy flakonik z ulubioną kompozycją zapachową, a i mężczyźni powoli zaczynają dorównywać płci żeńskiej w zakupie tych produktów kosmetycznych.
Jak się jednak okazuje, wybór odpowiedniego zapachu, jest czynnością dość złożoną. Jednych kusi atrakcyjna cena, drugich kolorowe opakowanie, jeszcze innych kształt buteleczki, jednak zdecydowanie najważniejsze jest to, co znajduje się w środku.
Współcześni producenci działający na rynku kosmetycznym, dbają o to, abyśmy mieli w czym wybierać. Do dyspozycji mamy najróżniejsze rodziny zapachowe, w tym kwiatowe, orientalne, drzewne, czy owocowe. Każda z nich ma swoiste działanie. Możemy odnaleźć aromaty które aktywizują, energetyzują, relaksują, uspokajają, czy uwodzą. Istotne, aby trafić na te, które spełniają wszystkie nasz wymagania i umiejętnie je stosować.
Tutaj istnieje kilka istotnych wskazówek, które sprawią, że używane przez nas zapachy będą trwałe i intensywne. Podstawową zasadą jest aplikacja perfum na czystą skórę i zdecydowanie powinniśmy się ograniczyć do jednego aromatu. Całkowicie niewskazane jest mieszanie zawartości kilku buteleczek, bowiem uzyskany efekt może być naprawdę daleki od pożądanego.
Ważny jest także umiar w kwestii samego dozowania, bowiem jeżeli zużyjemy ich za dużo, może to być uciążliwe zarówno dla nas, jak i dla otoczenia, w którym aktualnie przebywamy.
Perfumy nanosimy na ciało w miejscach, w których pulsuje krew, bowiem to przyczynia się do tego, że użyty zapach się intensyfikuje. Wskazanym jest rozpylanie zapachu w okolicach szyi, skroni, nadgarstków i zgięć kolan i łokci. Warto robić to jeszcze przed założeniem ubrania, bowiem wtedy zapach utrzyma się na skórze, a nie wyłącznie na elementach garderoby, które akuratnie mamy na sobie.
Jeśli będziemy przestrzegać tych wszystkich wskazówek, możemy być pewni, że przez cały dzień towarzyszył nam będzie poprawiający samopoczucie aromat.
źródło: centrumpr.pl

Kwiatowe i owocowe dla kobiet. Pieprzne i ziołowe dla mężczyzn. Wkurza mnie ten podział

11 kwi 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Dla kogo ten prezent? - pyta ekspedientka w sklepie z czekoladkami. - Nie pani sprawa - mam na końcu języka. Na szczęście orientuję się, że nie jest wścibską impertynentką, ale uprzejmą dziewczyną, która od odpowiedzi uzależnia opakowanie prezentu w różowy lub słomkowy papier. Polityka firmy. Mimo że przyszła beneficjentka czekoladek jest kobietą, wybieram słomkowy, bo dawno wyrosła z Hello Kitty. Wkurza mnie ten podział.

Podobnie jest w perfumerii. Kwiatowe i owocowe (czytaj: zwykle mdłe lub słodkie) to zapachy dla kobiet; pieprzne, ziołowe, wytrawne (czytaj: ciekawe) - dla mężczyzn. Od lat się sprawdza. Perfumiarski mainstream hołduje tej zasadzie. Czy tylko takie są potrzeby klientów?
Podczas spotkania w dziewczyńskim gronie, które zakończyło się wąchaniem perfum, koleżanki oceniały, co fajne, a co ich nie rusza. Jedna wpadła do sypialni i dorwała perfumy mojego chłopaka. Zachwytom nie było końca. Trzy czwarte przybyłych przyznało, że od damskich nowości wolą tę kadzidlaną (genialne 7 marki Loewe z Sephory). A myślałam, że tylko ja mam bzika na punkcie tego zapachu. I wtedy przypomniałam sobie, że kiedy testujemy zapachy w redakcji, moja szefowa woli najtańszą męską wodę toaletową od damskiego bestsellera. Czy ogromny wybór damskich flakonów nie spełnia wszystkich oczekiwań? Bunt załogi, bo wiemy, że nie musimy się zgadzać na zastany podział?

Coraz więcej z nas chce mieć wybór. Zdecydować bez podpowiedzi producenta, jaki zapach ma nosić kobieta, a jaki mężczyzna. Zapachy typu uniseks, czyli takie, które nie mają z góry określonego podziału na płeć, są mocną stroną niszowych perfumerii. Sprowadza je tylko garstka pasjonatów. M.in. przedstawiciele perfumerii Quality czy GaliLu.

Jak wybór takich perfum wygląda, skoro nie wiemy, co damskie, a co męskie? - Kryterium jest gust. Zapach albo się podoba, albo nie. Czujemy, że do nas pasuje bądź odwrotnie - mówi Justyna Kozak, ekspertka zapachowa z krakowskiego GaliLu. - A gusty są nieprzewidywalne. Np. marka L'Artisan Parfumeur ma w ofercie zapach Voleur de Roses. Jest w nim nuta paczuli połączona z różą i zapachem mokrej ziemi. Różany to zapach dla kobiet, wiadomo. Ale w tej kompozycji dzięki ciężkiej nucie paczuli róża nabiera innego wyrazu, a zapach częściej wybierają mężczyźni. Nostalgia florenckiej marki Santa Maria Novella pachnie skórą, paloną oponą i benzyną. To męskie sprawy. Nie tak szybko! Nawet jeśli klientka kupi Nostalgię dla partnera, często wraca po flakon dla siebie - zdradza pani Justyna.

Mam podobnie z nową na polskim rynku francuską marką Zadiq & Voltaire. Podoba mi się oszczędny, minimalistyczny flakon zamknięty w pudełku wyglądającym jak książka (to nawiązanie do powiastki filozoficznej "Zadig" Woltera), anioł w logo, cały koncept marki. Ale zdecydowanie wolę zapachową interpretację czystości (La Pureté - to nazwa zapachu) w wersji raczej dla niego niż dla niej; niestety, od dystrybutora dostaję do zdjęcia damski flakon, bo jestem kobietą.

Niszowe perfumy wyróżnia przemyślana koncepcja, która jednak nie wiąże się z podziałem na płeć. To np. konkretna nuta przewodnia, która definiuje zapach. Tak można odbierać kreacje guru zapachowego Serge'a Lutensa (jego Féminité du bois z 1992 r. uważa się za pierwszy zapach dla kobiet, w którym użyto składnika zarezerwowanego dotąd wyłącznie dla perfum męskich - cedru). W końcu woń skórki od chleba, którą znajdziemy w jego Jeux de peau, czy sosnowego lasu z Fille en aiguilles mogą lubić zarówno kobiety, jak i mężczyźni, prawda?

- Tak tworzono zapachy pierwotnie, zanim na przełomie XVIII i XIX w. wprowadzono podział na płcie - mówi Ania Parniewicz, ekspertka zapachowa z warszawskiego GaliLu. - Tzw. single note to drzewo figowe w zapachu Philosykos Diptyque czy nuta kadzidlana będąca osią zapachu Cardinal (James Heeley).

W sieciówkach szukam wód, które są wariacją twórcy na temat konkretnej nuty. Nie ma tego dużo. Z nowości na wiosnę to Jasmin by Iceberg. Jaśmin i lilia - odsłona Duet Guerlain. Od lat na rynku jest seria Aqua Allegoria Guerlain. To np. zapach grejpfruta (boski Pamplelune!), kiwi, mokrej łąki i świeżości (Herba Fresca), mandarynki z bazylią i in. Seria Flora by Gucci to festiwal kwiatów, np. gardenii czy magnolii.

- Ale zapach mainstreamowy może być udany - mówi Agnieszka Łukasik, właścicielka GaliLu. - Np. Opium YSL, Angel Muglera, zapachy Hermesa tworzone przez Jean-Claude'a Ellenę - wymienia swoje typy.

Dlaczego zatem praktyka pokazuje, że rzadziej niebanalny flakon spotkamy w sieciówce? - Koncerny robią zapachy pod klienta, co często czyni je mało oryginalnymi duplikatami popularnych perfum z poprzednich sezonów - tłumaczy Agnieszka Łukasik. - To gwarantuje sprzedaż. Perfumy niszowe rządzą się innymi regułami. Mają zachwycać bez względu na mody, trendy, badania rynku.
źródło: wysokieobcasy.pl

Zapach idealny

10 kwi 2012 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Kobiety na całym świecie kochają perfumy, ponieważ pomagają im one w utrzymaniu dobrego nastroju oraz podkreślają często ich charakter oraz osobowość.
Najwięksi światowi projektanci głowią się, jakie zapachy lansować na każdą porę roku, ponieważ moda, jeśli chodzi o perfumy damskie zmienia się co chwilę. Liczy się nie tylko oryginalny zapach, ale także przede wszystkim przepiękny flakon oraz przykuwająca uwagę reklama.
Coraz więcej pań stać na ekskluzywne i po prostu drogie perfumy damskie, które można kupić w najlepszych perfumeriach. Często są one naprawdę drogie, ponieważ są skomponowane z niezwykle rzadkich oraz cennych składników. Niekiedy do wyrobu jednego flakonika zapachu trzeba zużyć kilkanaście kilogramów płatków kwiatów – za niektóre trzeba zapłacić prawdziwy majątek.

Oczywiście, perfumy damskie sprzedają się rewelacyjnie, ponieważ każda kobieta chce przepięknie pachnieć. Zapachy dzielą się na te na co dzień oraz na wieczór, a także specjalne okazje.

Na co dzień, najlepiej sprawdzają się lekkie, orzeźwiające oraz cytrusowe perfumy damskie, które pomagają zachować świeżość oraz dobry nastrój. Na wieczór najlepiej wybierać mocne, korzenne i słodkie perfumy damskie, ponieważ są bardzo zmysłowe i na pewno zwrócą uwagę wszystkich mężczyzn. Takie zapachy są intensywne i bardzo długo utrzymują się na skórze, dzięki czemu kobieta przez cały wieczór emanuje wielką tajemnicą oraz seksapilem.

Bardzo modne są też perfumy damskie sygnowane przez największe gwiazdy ekranu, estrady oraz zwykłe celebrytki. Kobiety chcą pachnieć jak ich ulubienice, dlatego tak chętnie kupują ich zapachy. Przy wyborze perfum liczy się też to, co jest akurat modne.

Każda modna kobieta posiada różne perfumy damskie w swojej kolekcji. Jedna nadają się na co dzień, inne od święta. Przede wszystkim, misterne flakony stanowią niebanalna ozdobę każdej damskiej toaletki. Warto otaczać się pięknymi zapachami, ponieważ dodają one pewności siebie oraz chęci do życia i zmagania się z codziennymi problemami.
źródło: centrumpr.pl

Papież zamówił dla siebie unikalny zapach u słynnej producentki perfum

19 mar 2012 | Etykiety: | 0 komentarze |

Włoska producentka perfum Silvana Casoli stworzyła zapach specjalnie dla papieża Benedykta XVI.

Jak twierdzi Casoli, zawarła ona z papieżem umowę, zgodnie z którą nie może ujawnić całej listy składników użytych do stworzenia perfum. Powiedziała jednak, że perfumy łączą w sobie między innymi nuty lilii i werbeny, które wyrażają miłość do przyrody Benedykta XVI.

Perfumy przeznaczone są jedynie dla papieża, nie zostaną wprowadzone do sprzedaży. Silvana Casoli zasłynęła stworzeniem unikalnych zapachów dla sławnych osób – Madonny, Stinga i króla Hiszpanii Juana Carlosa I.
źródło: polish.ruvr.ru

Jennifer Lopez reklamuje nowe perfumy GLOWING

22 lut 2012 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Jennifer Lopez wystąpiła nago w reklamie swoich nowych, już 18. perfum. Zapach nosi nazwę GLOWING i ma trafić do sklepów w maju. To nie pierwsza reklama Jennifer, w której artystka całkowicie się rozebrała.
Jennifer Lopez wciąż lubi prowokować, zwracać na siebie uwagę i odsłaniać swoje ciało. Mimo że aktorka i piosenkarka ma już 43 lata, to wciąż zachwyca pięknymi kształtami, które budzą podziw mężczyzn i zazdrość kobiet. Dlatego nic dziwnego, że Jennifer chętnie pokazuje się całkiem nago.
Teraz gwiazdę możemy podziwiać w reklamie jej nowych, już 18. perfum "Glowing", które trafią do sklepów w maju. Jednak to nie pierwsza reklama, w której Jennifer odsłania swoje wdzięki. Artystka już prowokowała w kampanii "Glow by J.Lo.".
źródło: se.pl