WITTCHEN wchodzi na rynek perfum

9 gru 2011 | Etykiety: , | 0 komentarze |

WITTCHEN, lider na rynku galanterii skórzanej, jeszcze przed świętami wprowadzi na rynek własne wody perfumowane.
„Pomysł na zapach nosiliśmy w sobie od wielu lat. Obserwując rynek i takie firmy, jak Louis Vuitton, Prada czy Hermes, doszliśmy do wniosku, że przenoszenie prestiżu, idei, wizerunku na nowy asortyment jest pewną naturalną drogą dla marek produkujących dobra luksusowe. Perfumy są naturalnym etapem rozwoju naszej marki" - podkreśla Monika Wittchen, wiceprezes zarządu WITTCHEN SA.
Marka wprowadza cztery zapachy wód perfumowanych dla kobiet i mężczyzn. Ich nazwy zostały zaczerpnięte z czterech stron świata: Nord i Sud to zapachy męskie, a Est i Ouest damskie. Wszystkie powstały we francuskim miasteczku Grasse, gdzie znajduje się jedna z najstarszych i najbardziej znanych szkół perfumiarskich.
„Wyselekcjonowaliśmy najlepszego i najdłużej działającego na rynku producenta zapachów. Po spotkaniach i przedstawieniu naszych założeń, przetestowaniu wiele zapachów, wybraliśmy najbardziej interesujące i idealnie pasujące do wizerunku WITTCHEN." - dodaje Monika Wittchen.
W kompozycji Nord dla Panów, czarny pieprz przeplata się z cytryną i wetiwerem w nucie serca, a dopełniony jest bursztynem w nucie bazy. Nie sposób nie ulec czarowi zapachu Sud, w którym kryją się nuty prowansalskiej lawendy i bergamotki, przeplatane z jaśminem w nucie serca oraz wanilią, piżmem i drzewem sandałowym w nucie bazy.
Damski Ouest to osobista dedykacja dla niezwykle zmysłowej, zniewalającej kobiety, która ceni sobie wolność i niezależność. Ten kobiecy zapach o drzewnej bazie pomimo swej tajemniczości, jest niezwykle wyraźny. W nucie serca dominuje róża i zielona herbata, które przenikają się z akordami brzoskwini, śliwki i piżma. Soczysta woń melona i czarnej porzeczki przeplata się z irysem, bursztynem i cedrem w kompozycji Est dla Pań. Frezja i róża tworzą razem serce tego zapachu.
Wprowadzeniu wód perfumowanych WITTCHEN towarzyszy kampania reklamowa w prasie i na outdoorze. Jej autorem jest Robert Wolański, od lat współpracujący z marką przy sesjach wizerunkowych. Kampania utrzymana została w czarno-białym klimacie. Jedynie flakony perfum wyróżniają się kolorem.
Wody perfumowane WITTCHEN będą dostępne w sprzedaży we wszystkich salonach WITTCHEN w całej Polsce.
źródło: centrumpr.pl

Katy Perry lansuje swoje drugie perfumy

| Etykiety: , | 0 komentarze |

Amerykańska piosenkarka Katy Perry nie poprzestaje wyłącznie na śpiewaniu. Właśnie na rynek wchodzą jej drugie perfumy - Meow.
W 2010 r. artystka wylansowała swój pierwszy zapach o nazwie Purr (Mruczenie), obecnie proponuje drugi, nazwany Meow (Miauczenie).
Perry nie rezygnuje z przyjętej stylistyki dla swych zapachów i pozostaje w świecie kotów.
Znów butelka perfum przypomina siedzącego kota, tym razem jest ona jasnoróżowa a zwierzak nosi wisiorek na szyi w kształcie litery "M".
Perfumy charakteryzują nuty wanilii, gruszki i wiciokrzewu.
Drugi zapach Katty Perry jest na razie dostępny w sklepach Nordstorm i w sprzedaży internetowej.
Katy Perry chce, by zapach, który właśnie lansuje, przypominał temat jej trasy Tour California Dream: był słodki niczym wyroby cukiernicze.
Cykl koncertów wokalistki zakończył się 22 listopada w Los Angeles po 122 występach na całym świecie. Piosenkarka planuje teraz rok przerwy przed powrotem na scenę z nowymi piosenkami.
Tymczasem, na pocieszenie fani dostają świąteczny prezent z jej drugich perfum.
źródło: PAP

Lilabelle - nowe perfumy od Kate Moss

4 lis 2011 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Modelka Kate Moss, to jedna z nielicznych celebrytek, której kompozycje zapachowe odnoszą sukcesy marketingowe. Tym razem modelka stworzyła zapach Lilabelle, skierowany do młodszej klienteli. Jego inspiracją była córka Kate - Lila Grace.

Kate Moss, która na stałe współpracuje z koncernem Coty, ma na swoim koncie już osiem zapachów. Jednak jak sama podkreśla perfumy Lilabelle są najbardziej osobistym dziełem. Nic dziwnego, że zapach dedykowała swojej 9-letniej córce Lili Grace.

- Lilabelle to mój najbardziej osobisty zapach. inspirowany moją córką Lilą. To bardzo delikatne i subtelne perfumy, które mają w sobie odrobinę śmiałości - wyjaśnia brytyjska modelka.

Jest to pierwszy zapach z perfumeryjnej kolekcji Moss, który skierowany jest do młodszego grona odbiorców. Wśród nut zapachowych znalazły się aromaty mandarynki, osmanthusa, frezji, lilii, jaśminu, plumerii. Całość wzbogaca aromat ambry i drzewa sandałowego.

- Stworzyłam te perfumy dla dojrzałych kobiet, które znów chcą poczuć się jak małe dziewczynki i nastolatek, które nie mogą doczekać się dorosłości - dodała Kate Moss.
źródło: kobieta.dziennik.pl

Promocja Axe Dark Temptaton w Merin.pl

| Etykiety: | 0 komentarze |

Promocja Axe Dark Temptaton w sklepie Merin.pl
Do każdego zamówienia za minimum 30 zł dodajemy GRATIS żel pod prysznic Axe Dark Temptaton Men 50 ml.

Nie jest tajemnicą, że kobiety nie umieją sobie odmówić kawałka czekolady. nic dziwnego - to afrodyzjak znany nie od dziś.
Dlatego powstał axe dark temptation - zapach zmysłowy, tajemniczy i kuszący jak czekolada. Uwiedź je tym, co kochają najbardziej.

AXE Dark Temptation to mix męskich nut zapachowych oraz delikatnego, kuszącego kobiety aromatu gorącej czekolady.

Żele AXE doskonale pielęgnują skórę mężczyzny, a pobudzające zapachy wprawiają w dobre samopoczucie i dodają energii na cały dzień.

Louis Vuitton pracuje nad perfumami

2 lis 2011 | | 0 komentarze |

Do współpracy dom mody Louis Vuitton zaprosił Jacquesa Cavalliera-Belletruda, perfumiarza w trzecim pokoleniu, który pochodzi ze znanego jako "la capitale mondiale des parfums" (światowa stolica perfum) miasta Grasse na południu Francji. Perfumiarz ma rozpocząć pracę nad zapachem Louis Vuitton w styczniu - donosi branżowy dziennik o modzie "WWD".

Francuz nie pierwszy raz będzie przygotowywał zapach dla tak znanej marki. Ma już na swoim koncie współpracę z markami: Nina Ricci, Yves Saint Laurent, Christian Dior, Stella McCartney i Jean Paul Gaultier.
Marc Jacobs, główny kreator Louis Vuitton, już od dawna chciał, aby na rynek trafiły perfumy sygnowane przez Vuittona. Projektantowi przemysł perfumiarski nie jest obcy. Pod swoim nazwiskiem wypuścił perfumy: Daisy, Lola i Bang, a w 2009 roku został nawet wyróżniony branżową nagrodą The Fragrance Foundation's Hall of Fame.

W przypadku Louis Vuitton trudno mówić o debiucie, bo już w latach 20. XX wieku można było zakupić perfumy tej marki w przystepnych cenach. Jednak późniejszy boom na designerskie zapachy i duża konkurencja na tym polu sprawiła, że Vuitton nie podejmował ryzykownych przedsięwzięć perfumiarskich; skupiając się raczej na tym, co sprzedaje się najlepiej - luksusowych torebkach z logo LV.

Marka Louis Vuitton istnieje od 1854 roku. Jest nie tylko jednym z najbardziej luksusowych francuskich domów mody, ale także ikoną pop kultury. To najczęściej podrabiana marką w historii. Mniej niż 1 proc. produktów sygnowanych logiem "LV" nie jest podrobiona.

źródło: http://kobieta.dziennik.pl/

Kultowe perfumy "Amarige” mają 20 lat

28 paź 2011 | Etykiety: , | 0 komentarze |

Jeden z najpiękniejszych zapachów perfum obchodzi swoje 20. urodziny. Stworzył go Dominique Ropion na prośbę Huberta de Givenchy, aby zrobić przyjemność jego muzie i modelce Bettinie Grazielli. Wymyślili nazwę "Amarige”, co jest anagramem od francuskiego "mariage” (małżeństwo). Dziś jest to jeden z dwudziestu najbardziej topowych zapachów.
Jeżeli wierzyć legendzie, Givenchy zadzwonił do Ropiona i zaprosił go na kolację. Przy koniaku i cygarze wyłożył karty na stół. Chciał, aby przyjaciel wykreował zapach, który będzie kwintesencją apetytu na życie płynącego z miłości od pierwszego wejrzenia i pragnienia poślubienia jego posiadaczki, uosobienie radości, miłości i wierności. Nawiązywać do najpiękniejszych kwiatów, jakie chciałoby się dać kobiecie. Na kartce papieru narysował Ropionowi projekt porywającej bluzki, jaki stworzył dla Bettiny Grazielli oraz zasugerował, że butelka perfum powinna wyglądać podobnie.
No i stało się. "Amarige” już od prezentacji stało się szlagierem. Architektura zapachu odwołuje się do świeżości brzoskwiniowo-śliwkowo-pamarańczowej z wyrazistymi akcentami kwiatowymi mimozy, neroli, róży, gardenii i akacji na bazie piżma, ambry, wanilii, drzewa sandałowego, cedru i ziaren tonki. Kiedy Ropion po raz pierwszy zaprezentował Givenchy'emy próbke zapachu, ten omal nie zemdlał z wrażenia.
Dziś "Amarige” jest najczęściej używanym zapachem przy okazji ślubów i innych wielkich wydarzeń życiowych. Zapach w unikalny sposób komponuje się z aromatem ciała kobiecego tworząc istotnie wielkie wrażenie na "odbiorcach” i uchodzi za najczęściej wywołujący pytanie: "Co masz na sobie?”
Według różnych klasyfikacji, dzieło Ropiona lokuje się nieodmiennie w pierwszej dwudziestce (częściej w dziesiątce) najbardziej topowych perfum świata. Listę otwiera tradycyjnie "Chanel No. 5”, a prócz niego najczęściej trafiają tam także: "Shalimar” Guerlaina, "L'Aire Du Temps”, "Opium” Yvesa Saint Laurenta, diorowskie "Poison” i "J'adore”, "Joy” (Jean Patou) " Home of Worth” (Je Revien), "Anaïs Anaïs” Cacharela, ardenowskie "Blue Grass”, "Classique” (Jean Paul Gaultier) czy "Wanted” (Helen Rubinstein).
źródło: .dziennikwschodni.pl

Promocja Whisky Men w sklepie Merin.pl

19 paź 2011 | Etykiety: | 0 komentarze |

Gorąca promocja Whisky Men w sklepie Merin.pl
Do każdego zamówienia za minimum 30 zł Klient otrzymuje GRATIS dezodorant Whisky Men 75 ml firmy Evaflor.

Evaflor Whisky to symbol męskości i wyrafinowania. Zapach dla prawdziwych ryzykantów podążających za wyzwaniem.
Zapach zbliżony do Jean P. Gaultier Le Male
Regulamin promocji

Dita von Teese promuje swoje perfumy

| Etykiety: | 0 komentarze |

Gwiazda burleski zyskała sławę dzięki specyficznym spektaklom. I choć 39-latka nie jest znana tak powszechnie jak Victoria Beckham, Christina Aguilera czy Beyonce, to jednak udało jej się przekonać markę Coty do współpracy.
Jej efektem są perfumy o nazwie Dita von Teese - Femme Totale. 13 października Dita promowała je w Berlinie, konkretnie w Soho House.
Artystka nie kryła podniecenia - o swojej wyprawie do stolicy Niemiec opowiedziała fanom za pośrednictwem Twittera. Wcześniej Dita odwiedziła Paryż, Mediolan, później, razem z zapasem perfum, pojawi się w Los Angeles, Singapurze i Melbourne.
Na berlińskim spotkaniu promującym debiutancki zapach von Teese stawiła się ubrana w długą suknię vintage, do której dobrała torebkę i buty id Louboutina. Wszystko utrzymane w retro stylistyce, z której Dita nie rezygnuje... właściwie nigdy.
Również jej perfumy, choć przeznaczone dla nowoczesnych, pewnych siebie kobiet, wyglądają retro. Czarny flakon zaopatrzony jest bowiem pompkę tak dobrze znaną ze starych filmów. Zapach nie zawiera nut owocowych, waniliowych, słodkich. Dzieło Dity (podobno tancerka naprawdę uczestniczyła w tworzeniu zapachu, a nie tylko sygnuje gotowego produktu własnym nazwiskiem) dostępne będzie w kilku wariantach objętościowych oraz w postaci dezodorantu, żelu pod prysznic i balsamu do ciała. Perfumy powstały na bazie takich zapachów jak piwonia, jaśmin, piżmo.
źródło: alemodelki.pl

Zapach paczuli - esencja Diora

17 paź 2011 | | 0 komentarze |

Zmysłowy aromat paczuli towarzyszy zapachom Diora od początku perfumeryjnej drogi tego domu mody. Popularna nuta zapachowa stała się tematem przewodnim najnowszych perfum Christiana Diora, Patchouli Imperial.
Perfumy będące częścią kolekcji aromatów La Collection Privee Christian Dior zostały stworzone przez słynnego perfumiarza Francoisa Demachy. Zapach w pełni koncentrujący się wokół woni paczuli, jest swego rodzaju hołdem oddanym tej popularnej nucie zapachowej.
U Diora aromat paczuli po raz pierwszy pojawił się w 1947 roku, wraz z debiutanckim zapachem Miss Dior. Perfumy, których serce zdominował ten wyrazisty akord przeszły do historii perfum.
"Aromat paczuli to jedna z najbardziej wyrafinowanych nut zapachowych, które odsłaniają niespotykaną elegancję" - podkreśla Francois Demachy.
Wśród pozostałych aromatów, które stanowią tło dla zmysłowej woni paczuli są zapachy rosyjskiej kolendry i drzewa sandałowego.
źródło: PAP Life

Perfumy dobieramy do woni ciała i układu odpornościowego

11 paź 2011 | Etykiety: | 0 komentarze |

Czeski antropolog twierdzi, że używane przez nas perfumy, dezodoranty czy wody po goleniu nie mają maskować naturalnego zapachu ciała. Wg niego, kupujemy i najbardziej lubimy wonie, które go wzmagają.
Dr Jan Havlíček z Uniwersytetu Karola w Pradze podkreśla, że kiedy ludzie sami wybierają swoje perfumy i zmieszają się one z zapachem ich skóry, włosów itp., taka woń jest uznawana za przyjemniejszą i bardziej atrakcyjną niż w sytuacji, gdy ktoś użyje perfum wybranych dla niego przez inną osobę.
Odkryliśmy, że ludzie wybierają zapachy uzupełniające ich własną woń [jest to silna tendencja]. Pewnie dlatego kupowanie perfum w prezencie jest tak trudne i z tego powodu często kończą one nieużywane w łazience - tłumaczy Havlíček.
Podczas eksperymentów 12 badanych poproszono, by pod jedną pachą spryskali się wybranymi przez siebie perfumami, a pod drugą perfumami wylosowanymi z zestawu. Później naukowcy pobrali wymazy. Były one oceniane przez 21 kobiet. Okazało się, że panie systematycznie uznawały zapachy wybrane przez ochotników za bardziej przyjemne i atrakcyjne.
Havlíček zaprezentuje wyniki swoich badań na konferencji organizowanej w tym tygodniu w Londynie przez International Fragrance Association. Poza Czechem wystąpi na niej prof. Tim Jacob z Uniwersytetu w Cardiff, który będzie przekonywał słuchaczy, że istnieje statystyczna korelacja między [...] immunotypem a preferowanymi zapachami. Wydaje się, że wybieramy perfumy odzwierciedlające nasz układ odpornościowy. Sugerowałoby to, że perfumy nie są tylko kwestią mody czy jak mówią niektórzy, naszym drugim ubraniem, ale czymś spełniającym ważną rolę w doborze płciowym.
źródło: kopalniawiedzy.pl